Strona
1 z
25 •
1,
2,
3,
4,
5,
6,
7,
8,
9,
10,
11,
12,
13,
14,
15,
16,
17,
18,
19,
20,
21,
22,
23,
24,
25
|25 Kwi 2006|, 2006 11:48
Xanaphia
witam,
(jeny - tyle zachodu z tym logowaniem żeby zadać kilka małych pytań )
chciałabym uzyskać odpowiedzi na następujące pytania:
- od ilu punktów z matury (około) w zeszłym roku przyjmowano na fil.pol.?
- przeczytałam na stronie ukw, że dana specjalizacja się tworzy, kiedy jest przynajmniej 25 osób - czy edytorska cieszy sie zainteresowaniem?
- czy wybierając specjalizację inna niż nauczycielska istnieje sposób żeby zdobyć kwalifikacje potrzebne do nauczania? np. studować fil.pol-dziennikarstwo, a mimo to móc zostać nauczycielem?
dziękuję za odpowiedzi- moj pierwszy post tutaj
|25 Kwi 2006|, 2006 18:38
Marta
Hmm... To po kolei:
- To tak różnie. W tym roku ma być inaczej, ale w zeszłym trzeba było mieć ok. 85-86% z podstawowej i ponad 50% z rozszerzonej (nie ważne było ile, bo dodatkowe punkty były tylko za to, że było powyżej 50). Na początku dostali się tylko ci, którzy po przeliczeniu punktów mieli maxa, dopiero potem doszli ci z odwołania (nie liczę niepełnosprawnych).
- Znam kilka osób, które wybierają się na specjalizację edytorską , ale jeśli już to tylko jedna grupa powstanie. To jest tak różnie.
- Można zdobyć kwalifikacje nauczycielskie w inny sposób. Są 2 możliwości. Albo masz przynajmniej średnią 4.0 po drugim roku (możesz w tedy studiować 2 specjalizacje jednocześnie), albo robisz płatne kursy nauczycielskie dostępne na wydziale.
|25 Kwi 2006|, 2006 20:48
Xanaphia
aa no to fajnie, wszystko mi pasuje, heh
bo ja zdawałam nową maturę w zeszłym roku i miałam z podst. 87% a rozsz. 55% i mam wielką nadzieję, że jakoś to będzie
dziekuję za odpowiedź
|25 Kwi 2006|, 2006 20:58
Marta
Wg starych zasad to powinno wystarczyć. Ja miałam 86 i 60 i jakoś się dostałam bez problemów. Chociaż moja koleżanka miała 85 z podstawowej i więcej ode mnie z rozszerzonej, a dostała się dopiero z odwołania, więc to tak różnie bywa...
|26 Kwi 2006|, 2006 15:42
Xanaphia
a to jak juz jestes tak mila i mi odpowiadasz, to moze jeszcze dwa pytanka
- czy faktycznie na filologii trzeba tak bardzo duzo czytac, jak strasza? a moze to bedzie zalezalo od specjalizacji? (aa i co do tej spec. to wybiera sie ja na II roku i zaczyna na III, czy wybor specjalizacji = rozpoczeciem jej?)
- wyczytalam, ze na I roku sa egzaminy z historii - moglabys mi napisac jaki jest to zakres? w sensie np. historia Polski, czy np. jakis okres w dziejach?
dzieki
|26 Kwi 2006|, 2006 16:05
Marta
Heh.. Trzeba dużo czytać. No, właściwie - powinno się. Obecnie na literaturze powszechnej mamy coś koło 100 lektur, a to w końcu nie jest jedyny przedmiot. Nie zależy to od specjalizacji. Na początku wszyscy mają to samo. Specjalizację wybiera się na II roku, a od III się ją zaczyna. Możesz sobie na stronie UKW obejrzeć nasz plan (także dla starszych roczników), zobaczysz przedmioty.
Na pierwszym semestrze jest taki przedmiot, jak Historia Polski. Z niego jest egzamin. Zakres - cała historia polski. Ale tak naprawdę, to... Znajomość książek pana prof. Sudoła wystarczy.
|26 Kwi 2006|, 2006 17:21
Mati
tak naprawde to z historii trzeba wiedziec kim byla Wandzia P. i co znaleziono odkopując pewne szlachetne kości należące do pewnego zacnego poety
|26 Kwi 2006|, 2006 18:37
Marta
No kim był Karol P. też trzeba wiedzieć!
|26 Kwi 2006|, 2006 21:26
Xanaphia
pewnie dowiem się o co chodzi jak już zasile progi uczelni
jeeeny oby
|27 Kwi 2006|, 2006 10:17
Marta
Uda ci się! Trzymam kciuki!
|27 Kwi 2006|, 2006 14:53
selena
Witam jestem na II roku filologii i odpowiem na twoje pytanie o Karola P ....wiec chodzi o Karola Poznańskiego i jego żonę Wandę Poznańską . JAk znasz jego książki to zdasz ten egzamin bez problemu. Powszechna to cięzki orzech do zgryzienia . W tym roku warunek ma 21 osob ....a jak bedzie w przyszlaym zobaczymy . Na egzamin dobrze jest mieć dobre notatki . Trzeba na ten przedmiot dużo czytać !!!! po wakacjach jest test z tych lektur i szczerze malo osób zdaje za pierwszym razem . Od tego czy zda się egzamin ma wplyw wiele czynników np : szczęście w pytaniach ( polecam Gilgamesza !!!!)
U mnie w grupie wszyscy zdali ten egzamin i szczerze powiedziawszy balismy się go bardzo . Pani profesor jest wymagająca i lepiej czytać ksiazki , bo wtedy będzie latwiej . Milego buziaki
|4 Sie 2006|, 2006 18:51
KasiaG
ja też mam kilka pytań odnosnie materiału i całokształtu czy materiału jest tak duzo ze trudno go opanowac czy raczej wystarczy systematyczna nauka? i czy wielu studentow odpada po pierwszym roku ? hmm i czy miedzy sesjami jest wiele kół? itd? ogólnie chciałabym wiedziec jak te sprawy wygladają byłabym bardzo wdzięczna jesli ktos mogłby mi udzielić informacji !!
|4 Sie 2006|, 2006 20:25
Marta
czy materiału jest tak duzo ze trudno go opanowac czy raczej wystarczy systematyczna nauka? i czy wielu studentow odpada po pierwszym roku ? hmm i czy miedzy sesjami jest wiele kół? itd? ogólnie chciałabym wiedziec jak te sprawy wygladają
No to chętnie ci odpowiem! Ja bym powiedziała, że wystarczy się systematycznie uczyć i bez większych problemów opanujesz materiał! To nie jest aż takie straszne, chyba że kompletnie nie poświęcasz nauce czasu (nawet nie przygotowujesz się do kolokwiów).
Po pierwszym roku odpada dość spora grupa, ale nie dlatego, że nie zdali egzaminów. Są to głównie osoby, które stwierdzają, że to nie jest kierunek dla nich, nie interesuje ich to lub za dużo trzeba czytać. Teraz było nas 6 grup (w tym jedna bibliotekoznawcza). Myślę, że po tym roku będzie 4-5. Trudno powiedzieć.
Powiedziałabym, że między sesjami jest kilka kół. Z każdego przedmiotu tak ze 2. Oczywiście to tak średnio, bo z niektórych nie ma wcale, a z niektórych troszkę więcej (np. jeśli trafisz na panią doktor Norkowską na literaturze staropolskiej, za każdym razem, gdy zada wam jakieś słowo do znalezienia, będzie z tego wejściówka). Chyba podobnie było w szkole, nie? Zwykle są zapowiadane z dość sporym wyprzedzeniem. Rzadko zdarzają się niezapowiedziane wejściówki czy pytania, ale nie można ich wykluczyć nawet u najmilszych wykładowców. Wszystko oczywiście trzeba poprawiać jeśli się nie zaliczy. Zwykle możesz podchodzić kilka razy do jakiejś poprawy (2 lub nieskończoną ilość aż do sesji).
Chcesz wiedzieć coś jeszcze?
|5 Sie 2006|, 2006 22:57
KasiaG
narazie już nie, dziekuję za wszystkie informacje
|9 Sie 2006|, 2006 10:08
anulka
Wyglada na to ,że od października bedę studentką tego otóż kierunku...
W ramach wyjaśnienia jestem 3 na liście rezerwowej...
Wypadałoby zacząć szukać mieszkania... W związku z tym mam pytanko, o to, gdzie odbywają się zajęcia z filologii, na Chodkiewicza, czy może na Jagiellońskiej...?
z góry dziękuję za odpowiedź...:)
|9 Sie 2006|, 2006 11:06
Marta
Wszystkie zajęcia odbywają się na Rondzie Jagiellonów (prócz wfu oczywiście).
|9 Sie 2006|, 2006 11:18
anulka
Bardzo dziękuję za informację...:)
Skoro juz "tu jestem" to może mogłabyś mi napisać coś o atmosferze która panuje na u Was na roku... Czy kadra jest bardzo wymagająca i czy rzeczywiście jest tak bardzo dużo nauki jak mi się wydaje...
Z mojej strony wybór filologi nie jest wcale przypadkowy- to świadoma decyzja... aczkolwiek priorytetem były dwa inne kierunki...:)
|9 Sie 2006|, 2006 13:27
Marta
Skoro juz "tu jestem" to może mogłabyś mi napisać coś o atmosferze która panuje na u Was na roku... Czy kadra jest bardzo wymagająca i czy rzeczywiście jest tak bardzo dużo nauki jak mi się wydaje...
Z mojej strony wybór filologi nie jest wcale przypadkowy- to świadoma decyzja... aczkolwiek priorytetem były dwa inne kierunki...:)
Skoro to świadomy wybór, nie powinnaś mieć problemów! Ludzie z przypadku zwykle odpadają w ciągu pierwszego roku. Ale to tylko osoby, które naprawdę nic nie robią i ich to nie interesuje! Atmosfera jest nawet fajna, chociaż mogłoby być więcej facetów... A kadra... Są lepsi i gorsi, ale to dobrzy wykładowcy, którzy wymagają sporo, ale bez przesady. Zobaczysz! Powiem tak... Wszystko jest do przeżycia! Nawet te 100 ileś lektur z literatury powszechnej!
|10 Sie 2006|, 2006 21:18
natalusia_fp
Skoro to świadomy wybór, nie powinnaś mieć problemów! Ludzie z przypadku zwykle odpadają w ciągu pierwszego roku. Ale to tylko osoby, które naprawdę nic nie robią i ich to nie interesuje! Atmosfera jest nawet fajna, chociaż mogłoby być więcej facetów... A kadra... Są lepsi i gorsi, ale to dobrzy wykładowcy, którzy wymagają sporo, ale bez przesady. Zobaczysz! Powiem tak... Wszystko jest do przeżycia! Nawet te 100 ileś lektur z literatury powszechnej!
Calkowicie sie z tym zgadzam Jesli dana osoba nie jest tu "z przypadku" i lubi choc troche tę dziedzinę nauki jaką jest polonistyka to powinna sobie poradzic Wykładowcy poza paroma przypadkami ogolnie są w porządku. Tak jak napisala Marta, są wymagający ale jednoczesnie jesli tylko mogą to patrzą przychylnie na studenta i nie dążą do tego by go zgnębić itp mamy miłą Panią Prodziekan, do ktorej zawsze mozna sie zwrocic po pomoc, gdy jest sie w ciezkiej sytuacji podczas sesji egzaminacyjnej
Co do ludzi na tym kierunku, no to tradycyjna juz odpowiedz: "Za mało facetów" Ale tak ogolnie to nie jest źle owa atmosfera wsrod studentow jest tu zupelnie inna niz w szkole sredniej. Wg mnie panuje tu wieksza więź miedzy poszczególnymi grupami na roku. Nie ma takiej rywalizacji jak miedzy klasami w szkole sredniej Byc moze ludzi łączą tu wspólne wyklady, wspolne oczekiwanie pod gabinetami nauczycieli przed egzaminem czy poprawą zaliczenia, wspolne problemy (np ze znalezieniem danej ksiazki ) ...?? A moze to po prostu studia polonistyczne i ludzie tu studiujacy mają inną mentalność niz gdziekolwiek indziej...?? Cóż anulka, przyjdz i przekonaj sie
|10 Sie 2006|, 2006 22:07
anulka
Najprawdopodobniej od października będziemy się mijały na korytarzach...
Co prawda moimi priorytetemi były dwa inne kierunki - filozofia- komunikacja społeczna i europeistyka...
Niestety zabrakło mi kilku punktów...
Wiem, że studia filologiczne b.ędą równiez, tym co bardzo mnie interesuje...
Przeraża mnie jednak wizja az tyyyyylu lektur... ale to chyba dość przedwczesne...:)
P.S. czy rzeczywiście u Was na roku jest mak mała ilość mężczyzn?
|10 Sie 2006|, 2006 23:12
natalusia_fp
P.S. czy rzeczywiście u Was na roku jest mak mała ilość mężczyzn?
Przykre ale to prawda... Biorąc po uwage studia dzienne z mojego rocznika, to na początku bylo 127 studentow i 30 wolnych sluchaczy... zatem na 157 osob mielismy jakichs 20 facetów tak jest mniej wiecej na kazdym roku...
na moim roku nie ma az tak fajnych jednostek, ale wsrod tych starszych to mozna spotkac jakies ciekawe obiekty plci meskiej
|10 Sie 2006|, 2006 23:20
anulka
Ehhh, wiedziałam ,że to będzie swojego rodzaju babskie więzienie...;p
|11 Sie 2006|, 2006 13:22
Marta
Ehhh, wiedziałam ,że to będzie swojego rodzaju babskie więzienie...;p
Tak też można powiedzieć! Ja mam akurat w grupie 2 facetów i to nie takich najgorszych, ale to różnie w różnych grupach bywa.
A! Startowałaś na filozofię? Tu będziesz miała malutką namiastkę tego kierunku, bo na pierwszym roku jest taki przedmiot jak "historia filozofii" z jednym z moich ulubionych wykładowców!
|11 Sie 2006|, 2006 15:32
Morti
No to jak chcecie poznac fajnych facetow to zapraszzam na oboz, albo do nas do Samorządu
P.S. Tak misie przypomnialo, nacie moze Karoline Czerwińską (jak dobrze pamietam naziwsko) wlasnie z FP II ?
|11 Sie 2006|, 2006 18:18
Marta
No to jak chcecie poznac fajnych facetow to zapraszzam na oboz, albo do nas do Samorządu
P.S. Tak misie przypomnialo, nacie moze Karoline Czerwińską (jak dobrze pamietam naziwsko) wlasnie z FP II ?
O! To może powiesz mi, jak się dołączyć do samorządu?
A tej dziewczyny to chyba nie znam. Może coś mi się obiło, ale pierwsza litera nazwiska nie pasuje do mojej grupy. Może Natalusia ją zna, bo to byłoby bliżej.
|11 Sie 2006|, 2006 19:35
Morti
O! To może powiesz mi, jak się dołączyć do samorządu?
Hehe, wystarczy zapisac sie do jakiegos komitetu wyborczego, wystartowac w wyborach bezposrednich i zdobyc pare tysiecy glosow naszych studentow i welcome aboard
Ale za rok kolejne wybor, potrzebujemy nowych ambitnych i pracowitych osob w samorzadzie wiec zapraszam.
|11 Sie 2006|, 2006 22:25
anulka
Panie Morti
Z miłą chęcią pojechałabym na obóz, ale to niemożliwe, gdyż chciałam stać się chociaż w małym stopniu kobietą niezależną i wpadłam na "genialny" pomysł aby tegoroczne 2 miesiące wakacji przepracować...
Coż za skromność, albo autoreklama... <to odnoście spotkania "interesujących" mężczyzn w progach samorządu UKW>
Jeżeli zostanę u Was dłużej niż rok, to z pewnością stanę się baaaardzo aktywną studentką...;p
|11 Sie 2006|, 2006 23:39
natalusia_fp
A tej dziewczyny to chyba nie znam. Może coś mi się obiło, ale pierwsza litera nazwiska nie pasuje do mojej grupy. Może Natalusia ją zna, bo to byłoby bliżej.
Niestety tez jej nie znam... Ja jestem w grupce A i u nas pierwsze litery nazwisk nie przekraczają "Ch". Zatem owa Karolina Czerwińska jest pewnie w grupie B lub ewentualnie w bibliotekoznawczej
|12 Sie 2006|, 2006 16:32
KasiaG
słuchajcie a mam jeszcze jedno pytanie, własciwie czysto techniczne jak wyglada sprawa z książkami ? czy trzeba miec własne "podreczniki"? czy z powodzeniem mozna je wypożyczać? byłabym wdzięczna za informacje
|12 Sie 2006|, 2006 17:16
Morti
Mozna pozyczac, kserowac czy kupowac.
|12 Sie 2006|, 2006 17:21
Marta
jak wyglada sprawa z książkami ? czy trzeba miec własne "podreczniki"? czy z powodzeniem mozna je wypożyczać?
To zależy od ciebie! Moim zdaniem podręczniki "potrzebne" są do jakiś 2 przedmiotów. Jeśli chodzi o fonetykę, to przydają się skrypt bydgoski i skrypt toruński. Bydgoski sobie skserowałam, a toruński kupiłam (jest tani i łatwo dostępny), bo bardzo się przydawały, jak miałam zajęcia z panią doktor Benenowską. A jeśli chodzi o "wielką historię literatury", czyli nasz 9to tomowy podręcznik do epok literackich (na pierwszym roku - średniowiecze, renesans, barok i oświecenie), to osobiście sobie sukcesywnie kupuję, bo podoba mi się, jak wygląda na półce! No może nie tylko... Bardzo przydały mi się te książki do egzaminów! Nie mówię, że przeczytałam całe, ale przynajmniej strona po stronie przejrzałam! Nie dasz rady ich wypożyczyć, bo z tego co wiem, są dostępne tylko na miejscu. Wiesz... Ja chyba jeszcze nigdy w bibliotece polonistycznej nie trafiłam na książkę, którą można by było wypożyczyć! Zawsze pozwalają mi tylko skserować! I właśnie to będziesz robić na tych studiach! Kserować, kserować i jeszcze raz kserować! Tak ogólnie to nie jest jak w liceum, że podręczniki są ci do zajęć potrzebne! Jeśli już to korzystasz z nich w domu i tak "dla siebie", bo nie wszystko, co będzie na egzaminie, przerobisz na zajęciach! Trzeba szukać w innych źródłach. Na zajęcia potrzebne są czasem kserówki, którymi są rozdziały czy artykuły z książek (któż nie pamięta pierwszego artykułu z analizy i interpretacji Romana Jakobsona?!).
Może jeszcze na historii filozofii pan doktor powie wam, z jakich podręczników można korzystać, ale nie truć się szukaniem! Nie są potrzebne! Wystarczy chodzić na wykłady i ćwiczenia i z tego się uczyć do egzaminów! Kseruj tylko artykuły, które wam zada i czytaj, bo może was jednego dnia zaskoczyć!
|12 Sie 2006|, 2006 17:28
KasiaG
o ! no to musze przyznac ze mnie pocieszylas o cos takiego wlasnie mi chodzilo
|12 Sie 2006|, 2006 19:53
natalusia_fp
I właśnie to będziesz robić na tych studiach! Kserować, kserować i jeszcze raz kserować!
To jest chyba jedna z najbardziej charakterystycznych cech naszego kierunku Tak wiec juz teraz możesz odkladać pieniązki, aby miec na ksero w trakcie roku akademickiego
|13 Sie 2006|, 2006 12:39
Xanaphia
tak sobie wymyslilam, ze moze fajnie byloby sie poznac? bo nie wiem jak Wy, ale ja nikogo znajomego na I roku FP nie bede miec z tego co wiem, to podzial na grupy jest wg kolesjnosci alafabetycznej - jakby co mam nazwizko na P - jest ktos w mojej grupie? czekam na nowe kolezanki i KOLEGOW pod nr gg 4476804
|13 Sie 2006|, 2006 17:59
natalusia_fp
tak sobie wymyslilam, ze moze fajnie byloby sie poznac? bo nie wiem jak Wy, ale ja nikogo znajomego na I roku FP nie bede miec z tego co wiem, to podzial na grupy jest wg kolesjnosci alafabetycznej - jakby co mam nazwizko na P - jest ktos w mojej grupie? czekam na nowe kolezanki i KOLEGOW pod nr gg 4476804
Xanaphia, tylko czekaj jak zaraz napisze do Ciebie na Twoj numer Morti z propozycją wyjazdu na oboz do Łeby
[ Dodano: 2006-08-13, 18:01 ]
|13 Sie 2006|, 2006 18:38
judytabydg
jesli chcesz poznać ludzi z uczelni to zapraszam na oboz integracyjny do łeby
www.oboz.ukw.edu.pl , oboz@ukw.edu.pl
|14 Sie 2006|, 2006 01:59
Villemo
Eee tam, też nikogo nie znam, ale w Łebie się nie pojawię... Inne plany
|14 Sie 2006|, 2006 16:14
Xanaphia
natalusia_fp tak sie sklada, ze juz rozmawialam z Morti'm na temat Łeby
|18 Sie 2006|, 2006 23:21
anulka
.... dostałam się.... ;p
|19 Sie 2006|, 2006 06:36
Xanaphia
Anulka gratulacje! I rok FP - musimy sie jakos na poczatku pazdziernika 'zintegrowac', co Wy na to?
|19 Sie 2006|, 2006 11:11
Villemo
Yeah! Może jakaś popijawa na Wyspie [nic tak nie zbliża ludzi ]?
Ale jak będą inne propozycje, to się dostosuję
|19 Sie 2006|, 2006 11:37
Xanaphia
Villemo ... stare dobre czasy mi sie przypomnialy No jesli bedzie pogoda, to jestem jak najbardziej za wyspą - tylko nie wiadomo co na to inne nowe kolezanki, jesli bedzie jakos deszczowo to moze Barka? bo to takie neutralne miejsce
|19 Sie 2006|, 2006 11:43
Villemo
Może być i Barka, z mojej strony nie ma problemu
|19 Sie 2006|, 2006 11:47
Xanaphia
no to czekamy na innych - co Wy na to?
no i mam nadzieje, ze to chodzi juz o ten pierwszy dzien, prawda? zaraz po zajeciach
p.s. Villemo wiesz juz w jakiej grupie bedziesz?
|19 Sie 2006|, 2006 11:50
Villemo
Jak wg nazwisk to pewnie w pierwszej, bo na B. jestem
|19 Sie 2006|, 2006 12:07
Marta
Dziewczyny, jako "doświadczona koleżanka" powiem wam, że macie bardzo optymistyczną wizję. My też planowaliśmy integrację na jakimś piwku. W końcu poszliśmy na Barkę po ok. 2 tygodniach i to w jakieś... 10 osób. Bardzo szybko ludzie zaczęli się zmywać. Ogólnie zauważyłam, że na studiach ludzie nie chą się specjalnie integrować. Kilka razy już organizowaliśmy imprezy dla "całej grupy". Albo danego dnia okazywało się, że nikt nie przyjdzie, albo przychodziły 3 osoby.
|19 Sie 2006|, 2006 12:10
Xanaphia
Marto , no ja nie zakładam, że pójdą wszyscy -ja zakładam, że pójdą najfajniejsze osoby z roku A tak serio - wiadomo, że ciężko będzie się zintegrować, tym bardziej tego pierwszego dnia namówić większość na wspólne wyjście - ale kilka osób to zawsze coś
p.s. ciekawa jestem czy znajdzie się ktoś, kto chciałby założyć kabaret - najlepsze pomysły miewa się na studiach - mam nadzieje, że kogoś takiego poszukam
|19 Sie 2006|, 2006 12:23
Marta
To może wyjaśnię, czemu tak jest i mogę zapewnić, że nie pójdą te "najfajniejsze" osoby. Po pierwsze, będzie wiele osób "dojeżdżających", np. z Nakła, Świecie, Torunia, Inowrocławia, Żnina czy Solca, które muszą biegać na pociągi czy autobusy. Po drugie, pierwszego dnia są już zajęcia! Macie rano spotkanie z całym rokiem w auli, rozdanie indeksów i potem normalne zajęcia! Ja z tego co pamiętam, już pierwszego dnia latałam do biblioteki, na kserom, a zajęcia były do po 15tej (inne grupy miały nawet dłużej). Tylko nieliczni wykładowcy robią "luźne zajęcia", czyli pół godzinki i wolne. Po trzecie, będzie bardzo wiele osób, dla których studia to tylko nauka. Potrafią być naprawdę świetnymi ludźmi, ale nie interesuje ich życie studenckie. Ile to ja razy słyszałam "nie mam jak wrócić", "muszę się jeszcze pouczyć"... No i chyba najważniejsza rzecz - pierwszego dnia nie poznacie się na tyle, by wyciągnąć ileś osób na piwo. Ja starałam się poznać jak najwięcej, przedstawiałam się, zagadywałam, ale niewiele z tego wyszło! Będziecie mieli podczas pierwszych dni długie przerwy między zajęciami. W tedy sobie pewnie będziecie gadać, ale po zajęciach wszyscy się rozejdą. Wiem coś o tym! Oczywiście życzę powodzenia, ale pamiętam, co było rok temu!
|19 Sie 2006|, 2006 14:47
natalusia_fp
Słuchajcie Marty, bo wszystko, co wyzej napisala, to święta prawda!! Mozecie byc pewni, że kazdy polonista ze starszego roku potwierdzi Wam Jej slowa
|19 Sie 2006|, 2006 14:56
Marta
Słuchajcie Marty, bo wszystko, co wyzej napisala, to święta prawda!! Mozecie byc pewni, że kazdy polonista ze starszego roku potwierdzi Wam Jej slowa
Dziękuję za wsparcie! No ale napisałam tylko to, co sama przeżyłam i czego doświadczyłam.
|19 Sie 2006|, 2006 16:13
anulka
Villemo, ja jestem tez na "B", więc chyba będziemy koleżankami z grupy...:)
nie chciałabym przewidywac "katastroficznych wizji" ale chyba nasze koleżanki z roku wyżej mają racje... Będzie bardzo trudno wyciągnąć gdzieś część ludzi z roku w ciagu pierwszego tygodnia, ba.... nawet miesiąca...
Ale głowa do góry!
Ja jestem za... Wybór miejsca pozostawiam Wam, gdyż kompletnie nie znam Bydgoszczy...;p
A więc jesteśmy umówione... Już mamy tzy osoby:)
|19 Sie 2006|, 2006 19:08
Xanaphia
No to juz jestesmy 3 - ja, Villemo i Anulka - to juz niezly sklad kogos sie jeszcze wymysli -wcale nie chodzilo mi o to,ze ma isc caly rok - no bez przesady
Chcialam tylko dodac, ze tez jestem 'dojezdzajaca' a z pewnoscia nie bede sobie zalowac tego pierwszego piwa z nowymi ludzmi, jesli ktos nie bedzie chcial isc to jego sprawa, ja tam nawet moge isc w trojke - zawsze cos
|19 Sie 2006|, 2006 19:33
anulka
Popieram, popieram...:)
Jeżeli ktoś nie będzie chciał iść to "straci jedyną , niepowtarzalną okazję poznania nas juz pierwszego dnia "
|20 Sie 2006|, 2006 16:47
Yuki
Witam
ja bardzo chetnie sie pisze na wszelkie poznawanie, gdyz w ogole nie znam nikogo w Bydgoszczy. Samego mista tez nie znam...
a ktos tu dal pomysl kabaretu...jestem jak najbardziej za :] kilka lat udzielalam sie w teatrze i chetnie bede to kontynuowac
|20 Sie 2006|, 2006 17:37
Marta
No prosze... Może coś wam z tego wyjdzie - przynajmniej jakaś mała grupka. A pozwolicie się z wami wybrać starszej koleżance, która bardzo chętnie podzieli się z wami doświadczeniem studenckim?
|20 Sie 2006|, 2006 17:57
Villemo
Innym rocznikom się nie udało? Motywacja- zostańmy Tymi Pierwszymi
Nie wyjdzie- trudno, ale od niepamiętnych już czasów wiadomo, że nic tak nie integruje jak % Próbować zawsze warto.
Z ludźmi z liceum wykombinowaliśmy fajną imprezę w plenerze, ale o tym na razie nie będę mówić. Jeśli w październiku znajdą się chętni, to zostaną wtajemniczeni
Marto, oczywiście chętnie posłuchamy o tym, co nas czeka
|20 Sie 2006|, 2006 19:02
Yuki
wydaje mi sie, ze to wlasnie bardzo dobry pomysl, by starsza kolezanka spotkala sie z nami i podzielila sie swoim doswiadczeniem jakies spotkanie w plenerze, badz w jakiejs knajpie
|20 Sie 2006|, 2006 19:14
Villemo
Widać chęci, to już coś
|20 Sie 2006|, 2006 20:25
Yuki
no checi by poznac kolegow z roku sa na pewno a ponadto nie znajac nikogo to troche ciezko by bylo
|20 Sie 2006|, 2006 22:06
Xanaphia
No pewnie Marta - tym bardziej, ze juz Cie troszke znam i wiem,ze raczej nas nie nastraszysz
Villemo ciekawa jestem co to za impreza(p.s. jakie liceum?)
Yuki witam nowa kolezanke
jeeeeny wlasnie zauwazylam jaka jestem stara - mam nadzieje,ze bedzie ktos w moim wieku, bo inaczej sie zalamie psychicznie
|20 Sie 2006|, 2006 22:35
Yuki
Xanaphia ja rowniez witam i wiesz co? mysle, ze wiek nie bedzie tu taki istotny, czymze jest rok roznicy?
|20 Sie 2006|, 2006 22:38
Xanaphia
Yuki no oby a o kabarecie musimy pogadac, moze chociaz Ty nie masz nazwiska jak wiekszosc tu obecnych na 'B' i bedziesz ze mna w grupie?
|20 Sie 2006|, 2006 22:38
anulka
Ja równiez witam Yuki...:)
Koleżanka z "rodzinnej ziemi"... ja jestem z półwyspu...:)
|20 Sie 2006|, 2006 23:16
Villemo
Impreza na razie pozostanie okryta mgiełką tajemnicy
A liceum? Uh, no niech będzie... vilo. W sumie nawet tam fajnie było. Nic nie robiłam, a nie miałam żadnego komisa przez te 3 lata No i ludzie [wbrew temu, co się powszechnie sądzi o uczniach tejże placówki] bardzo fajni
A co to za kabaret miałby być? Bo ja się zaczynam zastanawiać
|21 Sie 2006|, 2006 01:53
Bron@s
Z tą integracją jest napradę ciężko, po około miesiącu kumpel zaproponował coś takiego na naszym kierunku. Przyszło 10 z 35 osób nie było tak źle ;p Trzeba próbować, a najlepsza integracja jest w czasie okienek, albo wykładów spędzonych w parku A najwięcej osób z roQ było na wspólnym browarQ, gdy doktor w sesji ogłosił, że za 3 godziny mamy przyjść po wyniki egzaminu i wpisy. Wtedy nie było problemu, bo każdy chciał poznać wynik i większości się nigdzie nie spieszyło
Życze udanej integracji
|21 Sie 2006|, 2006 06:43
Yuki
a ja mam takie pytanie. bylam na liscie rezerwowej i w piatek dowiedzialam sie, ze sie dostalam, myslalam, ze moge zlozyc papiery do srody - 23.08 i teraz wydaje mi sie, ze bylo skladanie tylko do 19.08 czy jeszcze moge doniesc dokumenty?
p.s a ja mam nazwisko na literke K...;)
|21 Sie 2006|, 2006 06:49
Xanaphia
Yuki najlepiej zadzwon do nich. Ale wydaje mi sie, ze mozesz - przeciez jest napisane, ze do 21go moga wywieszac listy przyjetych - czyli niektorzy moze jeszcze nawet nie wiedza, ze sie dostali.
Yuki to raczej w grupie nie jestesmy
|21 Sie 2006|, 2006 07:01
Yuki
no nie...a szkoda...chyba ze w ciagu miesiaca sie hajtne z kims kto nosi nazwisko na B
ale nie zmienia to faktu, ze mozemy sie poznac, w koncu kolezanki z roku, chyba, ze sie nie uda i sie nie dostane
|21 Sie 2006|, 2006 07:10
Xanaphia
No ja wlasnie tez na B nie jestem Yuki wlasnie czytalam te terminy rekrutacji - faktycznie napisali, ze dostarczyc papiery trzeba do 19go.. lepiej tam zadzwon.
|21 Sie 2006|, 2006 07:26
Yuki
a ja patrzyłam na ten komunikat:
Kandydaci z listy rezerwowej, którzy zostaną wstępnie zakwalifikowani, są zobowiązani dostarczyć dokumenty wymagane od osób wstępnie zakwalifikowanych do Biura Rekrutacji w terminie do 23 sierpnia 2006 r.
zadzwonie o 9, a jak mi powiedza, ze juz nie moge, albo, ze musze dzisiaj zlozyc? chyba sprawdze sobie pociagi...
ha! zadzwonilam i pani mi powiedziala, ze moge doniesc dokumenty do srody jade jutro do bydgoszczy :]
|21 Sie 2006|, 2006 09:53
Villemo
Bron@s, 10 osób to całkiem dobry wynik! W LO też nam w więcej nie wychodziło, ale ta garstka, która przychodziła na spotkania to byli najfajniejsi ludzie w klasie
|21 Sie 2006|, 2006 22:08
natalusia_fp
Ja równiez witam Yuki...:)
Koleżanka z "rodzinnej ziemi"... ja jestem z półwyspu...:)
Anulka, ja urodzilam sie nad morzem (Puck) i wychowalam na półwyspie (najpierw Jurata, potem Hel). Moze sie znamy...?? Zdradzisz, z ktorego jestes miasta...??
|21 Sie 2006|, 2006 22:18
Yuki
|21 Sie 2006|, 2006 22:49
anulka
Ja urodziłam się równiez w Pucku... a mieszkam we Władysławowie...
|21 Sie 2006|, 2006 23:03
natalusia_fp
a ze mna sie nie przywita
Sorki Yuki, nie zauwazylam miasta
|21 Sie 2006|, 2006 23:11
anulka
a Twój tata, pewnie jest żołnieżem... jak ponad 90 procen męzczyzn, którzy mieszkają albo mieszkali na Helu...
|21 Sie 2006|, 2006 23:42
natalusia_fp
Ja urodziłam się równiez w Pucku... a mieszkam we Władysławowie...
Szkoda... myślalam ze może jestes z Helu i moze bedziemy sie znac, ale jak z Władysławowa to nie sądzę
[ Dodano: 2006-08-21, 23:44 ]
|22 Sie 2006|, 2006 06:36
Ania
jaki kabaret :> oco chodzi? ja się chętnie piszę
|22 Sie 2006|, 2006 06:49
Xanaphia
o kabarecie to jeszcze pogadamy 'w realu' jakos sie zbierzemy pod koniec pazdziernika moze
p.s. wiekszosc fajnych kabaretow powstala, gdy ich czlonkowie studiowali - dobrze wrozy
|22 Sie 2006|, 2006 07:04
Ania
hehe, widzę, że ktoś tez nie lubi spać no, ja niestety(albo i stety) będę chodzić na biblio. więc raczej się nie spotkamy :> ale na jakąś integrację grup z wielką chęcią się piszę a może przybliżyłabyś mi swoją osobę z V LO?
|22 Sie 2006|, 2006 07:13
Xanaphia
heh raczej mnie nie znasz, bo nie za czesto do szkoly trafialam(tez Cie nie pamietam ) ale klasa 3"d", wych. p.Skalska, polski p.Arke - kiedys mialam taka prelekcje w innych klasach o 'lekcji anatomii dr Tulpa' - moze u Ciebie?
|22 Sie 2006|, 2006 07:19
Ania
no nie, niestety nie u mnie, ale widzę, że polski miałyśmy z ta samą osobą może dobrze to wróży tak więc, niestety, chyba Ciebie nie skojarzę
|22 Sie 2006|, 2006 07:33
Xanaphia
pytanie do osob, ktore studiuja fil.pol:
wlasnie przegladalam palny zajec na ten rok - czy tak zawsze jest, ze I rok ma piatek wolny, a pozostale czwartek i piatek? czy to tak bylo tylko w tym roku? (pytam, bo mysle o rozpoczeciu od II roku innego kierunku zaocznie)
|22 Sie 2006|, 2006 07:40
Ania
na jakiej podstronie masz juz plany?
|22 Sie 2006|, 2006 11:54
Marta
pytanie do osob, ktore studiuja fil.pol:
wlasnie przegladalam palny zajec na ten rok - czy tak zawsze jest, ze I rok ma piatek wolny, a pozostale czwartek i piatek? czy to tak bylo tylko w tym roku? (pytam, bo mysle o rozpoczeciu od II roku innego kierunku zaocznie)
W tym roku właściwie to nie przez cały rok mieliśmy wolne piątki. Tylko w drugim semestrze, bo w pierwszym część grup miała normalne zajęcia, a potem wszyscy co 2 tygodnie mieliśmy wykłady z panem profesorem Sudołem (ale to zupełnie inna historia...). Nie zawsze jest tak, że są wolne piątki. Były grupy, które miały wolne wtorki. To różnie.
[ Dodano: 2006-08-22, 11:57 ]
|22 Sie 2006|, 2006 12:50
Villemo
Eee tam, ale wakacje jakie długie!
|22 Sie 2006|, 2006 14:31
Bron@s
Bron@s, 10 osób to całkiem dobry wynik! W LO też nam w więcej nie wychodziło, ale ta garstka, która przychodziła na spotkania to byli najfajniejsi ludzie w klasie
no raczej, że fajni ludzie, bo między innymi ja tam byłem
|28 Sie 2006|, 2006 13:17
Ania
a możektoś wie, na jakiej stronie są 'przedmioty', jakie będą na filologi polskiej?
|28 Sie 2006|, 2006 13:55
lolitka
Masz wsztystko tutaj
http://www.ab.edu.pl/ucze...hp?id=7&idm=185O ile wiem najgorsza na pierwszym roku jest fonetyka o ile masz ją z takim pewnym profesorem... Powodzenia i pozdrawiam.
|28 Sie 2006|, 2006 14:20
Ania
dziękuję bardzo widzę, że mieszkamy na tym samym osiedlu
a o co chodzi z 'przedmiot do wyboru'...?
|28 Sie 2006|, 2006 14:38
Marta
a o co chodzi z 'przedmiot do wyboru'...?
Na drugim semestrze masz tzw. "przedmiot do wyboru". Wybierasz go pod koniec pierwszego semestru. U mnie były to: teologia, estetyka lub techniki pracy umysłowej, ale rok wcześniej były to chyba logika lub semantyka. Ja byłam na technikach pracy umysłowej, jak zresztą większość i bardzo sobie to chwalę. Ładna ocenka w indeksie, a przydatne informacje w dalszej nauce w głowie.
|29 Sie 2006|, 2006 10:10
lolitka
Wszystko masz wyżej
|1 Wrz 2006|, 2006 10:39
Ania
doczytałam, że grupy na fp będą dzielone wg kolejności alfabetycznej. zastanawiam się, z kim będe w grupie... pierwsza literka mojego nazwiska to A...:>
|1 Wrz 2006|, 2006 11:11
Marta
doczytałam, że grupy na fp będą dzielone wg kolejności alfabetycznej. zastanawiam się, z kim będe w grupie... pierwsza literka mojego nazwiska to A...:>
No, tak zawsze jest. Ale tylko przez pierwszy rok, bo potem ludzie odchodzą i pewnie z jedna grupa odpadnie, więc troszkę was przemieszają. Póki co będziesz w grupie A.
|1 Wrz 2006|, 2006 12:51
Villemo
To ja też będę w grupie A, bo mam nazwisko na B
|1 Wrz 2006|, 2006 14:01
anielica
|1 Wrz 2006|, 2006 14:08
Marta
czy moglabym dowiedziec sie czego dokładnie można nauczyc się na technikach pracy umyslowej? bo naza brzmi tajemniczo
To dość złożony przedmiot. Uczysz się technik uczenia się, relaksacji. Masz zajęcia o stresie, emocjach, zainteresowaniach. Uczycie się ćwiczeń, które poprawiają koncentrację lub wpływają na lepszą pracę mózgu. Przedmiot ciekawy. Do tego wykłada go bardzo miła pani doktor i nikt nie dostaje z niego mniej niż 4 (zawsze dobrze mieć ładną ocenkę w indeksie).
|2 Wrz 2006|, 2006 09:49
anielica
To dość złożony przedmiot. Uczysz się technik uczenia się, relaksacji. Masz zajęcia o stresie, emocjach, zainteresowaniach. Uczycie się ćwiczeń, które poprawiają koncentrację lub wpływają na lepszą pracę mózgu. Przedmiot ciekawy. Do tego wykłada go bardzo miła pani doktor i nikt nie dostaje z niego mniej niż 4 (zawsze dobrze mieć ładną ocenkę w indeksie).[/quote]
ooo, zapowiada się ciekawy przedmiot! ale czytałam Twą wcześniejszą wypowiedź i nie wiem czy dobrze zrozumiałam, że co roku przedmioty do wyboru zmieniają się. Jeżeli tak jest to, czy może orientujesz się czy przedmioty mogą występować 2 lata pod rząd?
aaa i jeszcze jedno pytanko mam do Ciebie jako 'starszej doświadczonej koleżanki' czy egzaminy z literatury staropolskiej i oświecenia są bardzo trudne?
|2 Wrz 2006|, 2006 10:43
Ania
i wogóle, jakich nauczycieli mamy się 'bać' najbardziej.. 'doświadczeni' mogliby się troszkę rozpisać na ten temat...
anielica, a na jaką litere masz nazwisko? może będziemy razem w grupie?
|2 Wrz 2006|, 2006 12:14
Marta
Jeżeli tak jest to, czy może orientujesz się czy przedmioty mogą występować 2 lata pod rząd?
aaa i jeszcze jedno pytanko mam do Ciebie jako 'starszej doświadczonej koleżanki' czy egzaminy z literatury staropolskiej i oświecenia są bardzo trudne?
Czy występują 2 lata pod rząd to nie wiem. Możliwe, że teraz się nie zmienią.
A egzaminy... Jeśli się do nich nauczysz, to zdasz. Problem jest w tym, że są ustne. Dla mnie to nie było zbyt komfortowe. Z oświecenia nawet nie było tak źle, chociaż musieliśmy znać szczegóły. A ze staropolskiej, to już trochę gorzej, bo pytania czasem dawał z księżyca. Ale dało się obronić. To nie było tak, że wykładowcy chcieli za wszelką cenę kogoś oblać. Starali się wyciągać!
[ Dodano: 2006-09-02, 12:21 ]
|2 Wrz 2006|, 2006 17:18
Ania
troszkę tego napisałaś..:(
|2 Wrz 2006|, 2006 17:30
Villemo
W razie czego... kijem ich!
|3 Wrz 2006|, 2006 16:16
anielica
uuu, rzeczywiście troszkę ich jest.. no to teraz aby pomęczyć troszke nasza ' starsza koleżankę' to może zapytamy o tych profesorów na których wykłady aż chce się iść
|3 Wrz 2006|, 2006 17:04
anulka
I ja mam jeszcze pytanie do naszej "starszej i doświadczonej" koleżanki...:) czy bedziemy mieli na pierwszym roku obowiązową historię filozofii...?
Byłabym baaardzo uradowana...
I pytanko do anielicy... na jaką literkę nazwisko...?
|3 Wrz 2006|, 2006 18:24
Marta
czy bedziemy mieli na pierwszym roku obowiązową historię filozofii...?
Oczywiście, że tak! Przez pierwszy semestr. Macie z niej egzamin. Prawdopodobnie będziecie mieć z panem doktorem Mordarskim. Wprost go uwielbiam! Świetny człowiek!!
|3 Wrz 2006|, 2006 18:44
anulka
Hmmm...
A to się ucieszyłam...
Czasem człowiekowi tak niewiele potrzeba do "szczęścia"...
|3 Wrz 2006|, 2006 21:19
anielica
I pytanko do anielicy... na jaką literkę nazwisko...?
nazwisko na literę 'P' mam
|3 Wrz 2006|, 2006 21:39
Tereska
no tak tak witam wszystkich ja również zaczynam w tym roku i z tego co wyczytałam zasilę grupę pierwszą a co tam nie ma to jak nazwisko na "B"
|3 Wrz 2006|, 2006 21:59
Ania
Tereska, to będziemy razem w grupie, razem z Anulką a skąd jesteś, bo niestety nie napisałaś
|3 Wrz 2006|, 2006 22:07
Tereska
juz juz
jestem z Tucholi
bardzo mi miło
a jeszcze takie pytanko do was: wiecie już mniejwięcej jaką sppecjalizacje wybierzecie?? wiem ze to jeszcze dużo czasu... no ale
|3 Wrz 2006|, 2006 22:39
anulka
Ja zamierzam być pilną studentką...
I wziaźć specjalizację dziennikarską i komunikację społeczą...
<bo podobno jest taka opcja, że powyżej jakiejś średniej można robić dwie naraz...)
|4 Wrz 2006|, 2006 09:21
Tereska
hmmm ja napewno biorę nauczycielską, bo zawsze jest to przygotowanie pedagogiczne i chyba edytorską, ale to sie zobaczy, w każdym razie będe walczyc o jakieś stypendium.
|4 Wrz 2006|, 2006 09:50
Xanaphia
ło ludzie! ja sie Was boje - od razu zakladacie stypendium, a ja sie zastanawiam,czy przebrne jakos przez I rok
no ale zobaczymy jak to bedzie - na dzien dzisiejszy spec. nauczycielska
|4 Wrz 2006|, 2006 10:06
Tereska
hehe beda same panie nauczycielki ja w każdym razie jak zostanę nuczycielke to mam zamiar wygryźć z mojego byłego LO profesor P. która przepoiadała ze jak sie dostanę na fil. pol to będzie znaczyło bardzo niski poziom i takie tam inne grrrrrrr a samam twierdziła ze:
- fakty sa autentyczne
- ktoś po raz kolejny popełnił samobójstwo
- jaki cel w życiu miał ten trup-
grrrrr stara ruda czarownica ;/
|4 Wrz 2006|, 2006 10:14
Xanaphia
ja w LO mialam kose, ale raczej mowila z sensem nie wiem jak to bedzie po studiach - chyba raczej kiepsko ze znalezieniem pracy bez znajomosci i do tego ta płaca nauczycielska
|4 Wrz 2006|, 2006 10:18
anielica
Bustrze, dlaczego tak negatywnie wypowiadasz się o Twojej pani profesor? ja bardzo miło wspominam liceum, a tym bardziej język polski. I te powtórki z epok...
a tak na marginesie, to kto ma nazwisko na literę 'P' lub pobliskie jakieś?
widzę, ze tutaj na forum same ambitne studentki są, ba ja także stypendium pragnę mieć
|4 Wrz 2006|, 2006 10:27
anulka
A ja w LO miałam cudowną kobietę od polskiego...
Może nie zaszczepiła mnie miłością do poezji, ale z pewnością umocniła ją...
To dzięki Niej w jakimś sensie zaczęłam myśleć o filozofii <na którą zabrakło mi 2 pkt>
U niej na lekcjach mogłam filozofowac do woli, spierać się o to kogo interpretacja jest trafniejsza... <dziwnym trafem to zawsze moje zdanie było brane przez Nią pod uwagę>
Teraz mam tylko nadzieję, że trafią mi się wspaniali wykładowcy od poetyki i historii filozofi... <a "starsza" kolezanka juz uprzedziła nas, że wykładowca od hist. filozofii jest cudny...> więc, może nie będzie tak źle...
|4 Wrz 2006|, 2006 10:30
Tereska
bo moja pani profesor bardzo mnie nie lubiła. grrrr wygryze ją a jak mi sie uda zaliczyć i napisze magiisterke na najlepszą ocenę to do niej pójde i jej powiem "taki niski poziom prezentuję" o!
|4 Wrz 2006|, 2006 11:09
Marta
Teraz mam tylko nadzieję, że trafią mi się wspaniali wykładowcy od poetyki i historii filozofi...
Z poetyki na pierwszym roku albo trafisz na dr Zawodniaka (niech pan do nas wróci!! Ja chcę z panem doktorem egzamin!!) lub na dr Mazur (miła, ale już więcej wymagała od Zawodniaka). W tym roku było tak, że grupy A,B,C uczyła Mazur przez pierwszy semestr, resztę Zawodniak, a na drugim semestrze Mazur przejęła jeszcze D i E. Na drugim roku jest jeszcze inny wykładowca. Aha! Nie myślcie, że poetyka, to są wiersze! To jest "teoria wiersza" - średniówki, sylabotonizm, tonizm, jamby, daktyle i cała reszta! Koszmar! Nie wyobrażam sobie egzaminu!
A z filozofii to ja bardzo lubiłam pana doktora (z wzajemnością)! Jest niesamowicie sympatyczny i mi odpowiadało, jak wykłada, bo wystarczyło chodzić na wykłady i ćwiczenia, nauczyć się notatek na pamięć i przynajmniej 4 do indeksu!
Wiecie co... Ja rok temu też myślałam o "przykładaniu się do nauki", "stypendiach" i 2 specjalizacjach (trzeba mieć średnią minimum 4.0). I co? Nie jest tak źle, ale... to mało realne! Przykładanie się niewiele da, jeśli traficie na wykładowcę, który po prostu z czystej złośliwości nie będzie was lubił (już mi się tak zdarzyło na warsztacie bibliograficznym). A np. egzamin z historii polski to czysta loteria. Koło mnie siedziała koleżanka i napisała praktycznie to samo co ja. Ja dostałam 5 ona 3. A jeśli chodzi o specjalności... To nie zależy od was, czy one będą! Np. teraz tworzą tylko dziennikarska i komunikację społeczną. Nauczycielskie będą tylko płatne kursy. To zależy, ile osób się znajdzie!
|4 Wrz 2006|, 2006 11:38
anulka
Ja dobrze wiem, ze człowiek przed rozpoczęciem czegoś ( w tym wypadku studiów) ma swoje wyobrażenie, jakas kreację...
A najczęsciej po jakimś czasie następuje bolesne starcie z rzeczywistością... Rozdroża tego co miało być i tego co jest...
My, pierwszaki póki co widzimy studia w jasnych barwach, choc pewnie jak każdy trochę się boimy...z reszta...? zobaczymy w październiku...
Ja np. zawsze uwielbiałam polski, ale mam swiadomośc, że to czego doświadczyłam w LO to całkiem inny tor docierania do wiedzy, o ile wogole tak to mozna nazwac
Szkoda tylko, że na studiach jesteś takim szarym numerkiem dla wykładowców... No chyba, że sie wybijasz ponad przeciętność... <a to chyba TEORETYCZNY cel kazdego z nas>
|4 Wrz 2006|, 2006 11:49
slawusdymus
No chyba, że sie wybijasz ponad przeciętność... <a to chyba TEORETYCZNY cel kazdego z nas>
no nie wiem - ja się wybiłem tak że teraz połowa wykładowców chce mnie oblać-ale ja sie nie dam
|4 Wrz 2006|, 2006 12:11
Ania
Xanaphia,Nasza nauczyicelka była świetna...:) i wcale nie taka wymagająca ja polski z Niąwspominam bardzo miło, ocenę na koniec też a co do tej specjalizacji, to baaaardzo mocno chciałabym wybrac nauczycielską i(też dwie:P ) dziennikarską lub edytorską
a propos grupy A, to jak narazie słyszę, że tlyko ja będę z Bydgoszczy :>
|4 Wrz 2006|, 2006 13:13
Xanaphia
Ania , moim zdaniem p.Arke jest wymagajaca i czasem miewa zle dni, co oddzialuje na klase - ja np. sie czesto balam chodzic na polski Z wypracowania jakiegos, to chyba nigdy 5 nie dostalam z wiedzy to tak ,ale i tak bylo trudno - ale w zasadzie, to przez ten polski zdecydowalam sie na filologie polska ... Moim zdaniem dostac u niej 4 za prace opisowa to wielki wyczyn i bylam z siebie dumna, gdy tak sie dzialo, bo moje kolezanki z innych szkol za prace, za ktore dostawalam 3 dostawaly 5ki
Ania, a Ty w koncu na biblio czy fil.pol?
Cala w stresie jestem przed pazdziernikiem
|4 Wrz 2006|, 2006 13:46
Tereska
Cala w stresie jestem przed pazdziernikiem
oj oj nie Ty jedna... zaczyna do mnie docierac to że już nie bedzie tak hop i juz. po za tym zaczyna mnie przerażac perspektywa samotnego mieszkania. mimo wszystko przez te 19 lat przyzwyczaiłam sie że rodzice sa na każde zawołanie i w ogóle... brrr całe szczęscie ze mają firmę po drugiej stronie ulicy. ale co mi w zasadzie z tego ze wieczorami kiedy mam największe stany załamania oni będą w Tucholi a ja w bydzi... ehhh
|4 Wrz 2006|, 2006 14:25
anulka
Boję się może troche samych studiów...
a perspektywa mieszkania w obcym mieście mnie zupełnie nie przeraża... wręcz przeciwnie
|4 Wrz 2006|, 2006 14:28
Xanaphia
moze lepiej zaopatrzyc sie w deprim albo persen jakos hurtowo z tego, co czytam
|4 Wrz 2006|, 2006 14:37
Villemo
a propos grupy A, to jak narazie słyszę, że tlyko ja będę z Bydgoszczy :>
Fajnie -.- A ja z Księżyca jestem.
|4 Wrz 2006|, 2006 14:39
Tereska
|4 Wrz 2006|, 2006 15:18
Yuki
Boję się może troche samych studiów...
a perspektywa mieszkania w obcym mieście mnie zupełnie nie przeraża... wręcz przeciwnie
Ania, tak bardzo sie cieszysz na mysl mieszkania z nami ?
|4 Wrz 2006|, 2006 15:51
Bron@s
Ania , moim zdaniem p.Arke jest wymagajaca i czasem miewa zle dni, co oddzialuje na klase (...)
pani Arke, czyżby po V LO na Kapuściskach byłaś. Ja miałem j. polski z p. Gozdek. Bycie jej uczniem coś strasznego, ukończenie klasy u niej wielki sukces
|4 Wrz 2006|, 2006 16:16
Ania
Xanaphia, jednak filologia polska a Ciebie Vil niestety nie zauwazylam..:( a co do p.Arke, to ja tez właśnie dzięki Niej nastawiłam się na fp co prawda nie mam takiego umiłowania do śmierci..;) i po tych licealnych 'męczarniach' na polskim, ostatecznie miałam 4 oby tak mi się utrzymało na studiach...
a p.Gozdek uczyła mojego brata......:) dośc mile ją wspomina..;)
|4 Wrz 2006|, 2006 16:51
Marta
Same osoby z V LO? A może znajdzie się ktoś, kto kończył I LO (czyli moją byłą "wspaniałą" szkółkę)?
|4 Wrz 2006|, 2006 17:04
Xanaphia
Bronas ... a czy to nie ten Bronas kolega Rossy? mojej kumpeli z klasy
|4 Wrz 2006|, 2006 17:16
Ania
a może wszyscy umieścimy tutaj swoje zdjęcia? będziemy się wszyscy lepiej znali
|4 Wrz 2006|, 2006 17:49
anulka
Hmm... zdjęcia...
W sumie całkiem niezły pomysł, przynajmniej w październiku ujrzymy jakieś znajome twarze...
No więc może nasza pomysłodawczyni stanie na wysokości zdania i jako pierwsza umieści swoje foto...?
|4 Wrz 2006|, 2006 17:55
Ania
hihi, moje zdjęcie widnieje po lewej stronie to ja robię tę gwiazdę, notabene w Łebie (a propos łebskiej integracji )
|4 Wrz 2006|, 2006 18:42
Bron@s
Bronas ... a czy to nie ten Bronas kolega Rossy? mojej kumpeli z klasy
No tak to napewno ja chociaż ja nie wiem dziewczyny czy ja was znam może jakieś foto to skumam, bo w już chyba wiecie na kogo trafiłyście
|4 Wrz 2006|, 2006 19:54
Xanaphia
Bronas my sie znamy - w koncu Rossa tak wielu friend w klasie nie miala - poza tym widzielismy sie kiedys w auto-starcie
a co do zdjec, to ja sie wstydze ... ale moze zrobie sobie koszulke z napisem Xanaphia zebyscie mnie rozpoznaly
|4 Wrz 2006|, 2006 20:55
KasiaG
witam widze wszystkie się już poznałyscie to postanowiłam przypomnieć się jeszcze raz (byłam aktywna raczej na początku pojawienia się tego tematu). ja skończyłam III lo, i polski miałam ze wspaniałą nauczycielką,która potrafiła przekazać maximum wiedzy łącząc to z żartem i grozą poza tym jestem z bydgoszczy a jesli chodzi o nazwisko to jest na literę G. acha specjalność to bardzo chciałabym : komunikacje społeczną
|4 Wrz 2006|, 2006 22:03
Ania
wszystko w jednym poście chyba tez będziemy razem w grupie a gdzie zapodziali się Ci mężczyźni :> są wogóle?
|4 Wrz 2006|, 2006 22:14
anulka
Obawiam się, że niestety chyba nie...
wiem, że wstępnie zakwalifikowanych było 6 albo 7, wiec marna nadzieja, że będzie ich chociaż 3...
Nie wiem jakie Wy, drogie dziewczęste macie zdanie na ten temat, ale mężczyźni są bardzo potrzebni, choćby dla zdrowej atmosferki...
Z nami, pannami, różnie to bywa... Same dobrze o tym wiecie...
|4 Wrz 2006|, 2006 22:25
anielica
Obawiam się, że niestety chyba nie...
wiem, że wstępnie zakwalifikowanych było 6 albo 7, wiec marna nadzieja, że będzie ich chociaż 3...
No właśnie przydaliby się jacyś panowie..Swoją drogą czytałam gdzieś tu na forum, że statystycznie 20 na filologii polskiej się zdarza, więc jeśli to prawda, że w tym roku tylko 3, to znaczyłoby że jakiś okropiczny niż demograficzny nadciąga szkoda, bo byłoby na kim oczko zawiesić
|4 Wrz 2006|, 2006 22:26
Villemo
Ja kończyłam VI LO, w dodatku profil medyczny
A fotki moje są na stronie i na photoblogu i w ogóle wszędzie, to po co mam jeszcze tutaj wrzucać to samo. W avatarku też me.
|5 Wrz 2006|, 2006 07:21
Bron@s
Bronas my sie znamy - w koncu Rossa tak wielu friend w klasie nie miala - poza tym widzielismy sie kiedys w auto-starcie
a co do zdjec, to ja sie wstydze ... ale moze zrobie sobie koszulke z napisem Xanaphia zebyscie mnie rozpoznaly
no i już wszystko jasne, więc zdjęć nie potrzeba Pozdrawiam
|5 Wrz 2006|, 2006 07:34
Ania
a kto wie, jakie jeszcze wydziały sa na Jagiellonów(bo tam chyba będziemy mieć zajęcia), może tam będzie więcej menów...?
|5 Wrz 2006|, 2006 07:41
Bron@s
a kto wie, jakie jeszcze wydziały sa na Jagiellonów(bo tam chyba będziemy mieć zajęcia), może tam będzie więcej menów...?
niestety tylko filofogia, ale na pierwszym roku napewno będziecie mieć jakieś zajęcia na Chodkiewicza, a jeśli nie to zawsze jest biblioteka. A na mieście pub'ów i club'ów z menami nie brakuje jakby co
|5 Wrz 2006|, 2006 08:32
anielica
to może polecisz jakieś bary, gdzie 'warto' zaglądać??
|5 Wrz 2006|, 2006 10:13
Bron@s
to może polecisz jakieś bary, gdzie 'warto' zaglądać??
Według mnie warto zaglądać wszędzie, bo nigdy nie wiadomo gdzie spotkasz swego księcia Choć prawda jest taka, że nie każdy tym muzyki nam odpowiada i wtedy to lipa straszna w takim miejscu
Powiedz jakiego miejsca poszukujesz to może Ci coś wskażę ciekawego
|5 Wrz 2006|, 2006 10:53
anulka
To ja się podłącze do rozmowy...
To może "bardziej doświadczony kolega" wskaże mi jakieś przytulne miejsce, gdzie grają jazz...
Albo jakis klubik z czarną muzą...
mam ogromną nadzieję, że coś takiego w Bydgoszczy się znajduje...
|5 Wrz 2006|, 2006 11:17
Marta
KasiaG - a ty czasem z panią Pujanek nie miałaś?
Facetów na filologii nie ma zbyt wielu - w mojej grupie jest 2. Ogólnie na roku było ok. 10 + wolni słuchacze, ale teraz pewnie się to zmieni.
Osoba z nazwiskiem na G raczej będzie w grupie B (na moim roku jest starosta z takim nazwiskiem i jest w B).
|5 Wrz 2006|, 2006 11:33
Xanaphia
anulka - klub z muzyka jazz'owa to eljazz niedaleko wydziału czarna muzyka jest grana zazwyczaj w jednym dniu w tygodniu w roznych klubach np. zentrum
jesli chodzi o nasze pazdziernikowe wyjscie na piwo, to moze pojdziemy do 'dyrekcji'? tam kiedys byl 'żubr' - wydaje mi sie, ze fajna nazwa dla studentow (ta dyrekcja - dobrze wrozy )
|5 Wrz 2006|, 2006 11:34
anulka
Swoją drogą, ja widzę, że na tej filologi sie wszyscy znają osobiście, albo ktoś przez kogoś...
Wspólni nauczyciele...
heheh
A ja jestem sama i nie znam kompletnie nikogo...
-------
Oprócz mojej współlokatorki Yuki...
|5 Wrz 2006|, 2006 11:37
Yuki
jestem dokladnie w takiej samej sytuacji
poznamy wszystkich a ja tez bardzo chetnie wyskoczylabym do jakiegos klubu gdzie graja jazz :]
|5 Wrz 2006|, 2006 11:44
anulka
Czarne rytmy...
jazz, r'n'b, soul, hh...
Mam ogrooooomną nadzieję, że coś takiego znajduje się we wspaniałej Bydgoszczy...
Bo murzynków pewnie i tak nie spotkam...
|5 Wrz 2006|, 2006 11:45
Yuki
znajdziemy, znajdziemy
a na murzynow za bardzo bym nie liczyla
|5 Wrz 2006|, 2006 11:51
anulka
Hmmm
Ja chcę murzynków i koniec... <tupie nożkami>
|5 Wrz 2006|, 2006 12:09
Villemo
Dyrekcja? Może być, chociaż świeżo upieczona Estrada to świetna knajpa... Ale muzyka może niektórym nie odpowiadać [zero nygerów ]. Zresztą, ja i tak jestem za Wyspą Młyńską
|5 Wrz 2006|, 2006 12:10
anulka
Xanphiu... jak dla mnie to możemy iść gdziekolwiek...
Żeby tylko nie dudniły rytmy techna... Omińmy też mroczne klimaty...
-----
To nie szydzenie z czyjiś upodobań muzycznych...
|5 Wrz 2006|, 2006 12:13
Villemo
Rany, co w ogóle za dyskusja się wywiązała. Dla mnie- całkowicie bezsensowna. Idziemy się poznać, a nie słuchać muzyki, więc niech sobie gra cokolwiek.
|5 Wrz 2006|, 2006 12:17
anulka
Villemo...
spokojnie...
Chodziło nam wcześniej z Xanphią o klub, w którym grają czarne rytmy...
Mi taki w Bydgoszczy do szcześcia bedzie potrzebny...
|5 Wrz 2006|, 2006 12:27
Villemo
Okej, luz.
Takiego typowego klubu z czarnymi rytmami to nie ma [albo ja o nim nie wiem?], trzeba śledzić zapowiedzi, bo czasem odbywają się jakieś imprezy w tych kimatach. Polecam
Portal Klubowa Bydgoszcz - jest tam mnóstwo informacji o bydgoskich klubach i imprezach.
|5 Wrz 2006|, 2006 12:32
anulka
Dam radę, coś tam znajdę...
a jak nie to sobie w mieszkanku czarne klimaty urządzę...
|5 Wrz 2006|, 2006 12:39
Villemo
Przynajmniej za piwo nie będziesz przepłacać
|5 Wrz 2006|, 2006 12:41
anulka
Preferuję inne trunki...
Piwo, w środowe i wtorkowe wieczory, przed ekranem z Ligą Mistrzów...
Ciekawe czy moje wspólokatorki wiedzą co je czeka...
[ Dodano: 2006-09-05, 12:44 ]
|5 Wrz 2006|, 2006 13:43
natalusia_fp
W pierwszym semestrze na polonistyce jest 8 przedmiotów (plus oczywiscie wf). Podzieliłam je wg własnych wspomnien i odczuc na 3 grupy:
Do tych najfajniejszych wg mnie należą:
1. Historia filozofii (egzamin)
2. Literatura staropolska (zaliczenie bez oceny)
3. Poetyka (zaliczenie bez oceny)
Te "średnie" to:
4. Warsztat bibliograficzny polonisty (to jeszcze zależy z kim, ja akurat miałam z Panią dr Dąbrowską, ale jak już wczesniej gdzies tam Marta pisała, od warsztatu jest jeszcze ktoś podobno odrobinę mniej sympatyczny o nazwysku Gloger) (zaliczenie z oceną)
5. KOT, czyli komputerowe opracowanie tekstu (zaliczenie z oceną)
6. Historia Polski (egzamin)
Najmniej przyjemnie wspominam 2 przedmioty:
7. Fonetyka (uff...) (zaliczenie bez oceny)
8. Analiza i interpretacja dzieła literackiego (zaliczenie z oceną)
W nawiasie podałam, czym konczy sie w pierwszym semestrze dany przedmiot. Ale nie cieszcie sie, bo to ze np literatura staropolska konczy sie tylko zaliczeniem, to nic jeszcze nie znaczy:/ Mianowicie w drugim semestrze jest egzamin z tego przedmiotu. Podobnie fonetyka - w drugim semestrze bedzie sie ona konczyc zaliczeniem z oceną. Z Poetyki też bedzie egzamin ale "dopiero" na drugim roku. Tak wiec niestety nic nas nie omija tak łatwo
|5 Wrz 2006|, 2006 13:54
anulka
Dziękuję Natalko na info...
Mnie jednak trzęsie na samą myśl o historii Polski...
Mam jednak nadzieję, że nie bedzie AŻ tak źle....
Jak to KTOŚ napisał.... Grunt to optymizm....
|5 Wrz 2006|, 2006 14:12
natalusia_fp
Egzamin z Historii Polski da się przeżyć. Z własnego, osobistego doświadczenia wiem, że na tym egzaminie łatwo o "pracę niesamodzielną". I nie mówie tu wyłącznie o konsultacjach z osobą siedzącą obok nas Poza tym jakies 2 tygodnie przed egzaminem po uczelni zaczną "krążyć" kserówki z "corocznymi zagadnieniami do egzaminu" Tak więc nie ma sie czego obawiać
|5 Wrz 2006|, 2006 14:14
Ania
mam nadzieję, że profesorzy nie zaglądają na to forum
a mam pytanko odnośnie łaciny...od kiedy ona się zaczyna, ile trwa, i czy jak się miało latinę w LO z 4 na świadectwie maturalnym to....jest się z niej zwolnionym?
Natalusia, a czy mogłabys jeszcze napisać o II semestrze...? Byłabym wdzięczna...:)
ahhh, i jeszcze czy po egzaminie skończy się nam ów przedmiot?....
|5 Wrz 2006|, 2006 14:27
anulka
Ludzieee, ja nie mam o łacinie zielonego pojęcia...
nie miałam w LO...
ale jakoś specjalnie mnie to nie martwi...
ooo, a jakieś kółka? poetyckie, dziennikarskie, szkolna gazetka...? można łatwo się tam wkręcić...?
|5 Wrz 2006|, 2006 14:28
Yuki
Preferuję inne trunki...
Piwo, w środowe i wtorkowe wieczory, przed ekranem z Ligą Mistrzów...
Ciekawe czy moje wspólokatorki wiedzą co je czeka...
nie martw sie anulka bede ogladac z Toba :]
|5 Wrz 2006|, 2006 14:46
natalusia_fp
A więc przedmioty na drugim semestrze to:
Najpierw te najfajniejsze:
1. Literatura staropolska /egz/
2. Literatura oświecenia /egz/
3. Poetyka /zal. bez oceny/
4. Przedmiot do wyboru, o którym wczesniej Marta pisała. Ja podobnie jak Marta miałam techniki pracy umysłowej i też bylam bardzo zadowolona. Ale czy pozostale 2 przedmioty, czyli estetyka i teologia były tak samo przyjemne, jak "nasz" przedmiot, tego nie wiem... /zal. z oceną/
Jesli chodzi o "srednie" przedmioty to wg mnie można tu wpisac chyba tylko jeden, mianowicie:
5. Język obcy (w moim przypadku niemiecki) /zal. bez oceny/
No i te "najmniej atrakcyjne", czyli:
6. Literatura powszechna /zal. bez oceny/
7. Łacina /zal. bez oceny/
8. Wiedza o teatrze /zal. z oceną/ (w sumie mógłby to być fajny przedmiot, jednak nauczyciel był wg mojej opinii zbyt wymagający, traktował wiedzę o teatrze tak, jakby to był najważniejszy przedmiot na filologii polskiej):/
9. Fonetyka /zal. z oceną/ (była prowadzona przez inną osobę niż w pierwszym semestrze i tym samym było odrobinę lżej, ale mi chyba pozostał jakis uraz do tego przedmiotu)
No i oczywiscie wf.
Co do łaciny, to wydaje mi sie ze mozna byc z tego przedmiotu zwolnionym, jednak tu chodzi tylko o konwersatoria, bo do egzaminu na drugim roku i tak trzeba przystąpić... :/
A każdy przedmiot, który kończy się egzaminem, jednocześnie "znika" z listy naszych przedmiotów
[ Dodano: 2006-09-05, 14:59 ]
|5 Wrz 2006|, 2006 15:43
anulka
Hmmm....
jak to, nieprzychylni...? a to łobuzy...
Anulka się wkręci... mam nadzieję...
|5 Wrz 2006|, 2006 16:01
Yuki
no wypadalo by sie gdzies wkrecic..mnie jednak interesuje teatralne kolko
|5 Wrz 2006|, 2006 16:06
Xanaphia
a ja sie nigdzie nie chce 'wkrecac' tylko miec czas dla siebie (i nie mowie tu o czytaniu lektur)
myslalam, ze z laciny mozna napisac egzamin na poczatkowych zajeciach i wtedy ma sie z glowy przedmiot
Ania tez mialam 4 z laciny -a mialam z A.Fryca wiec uwazam to za niemale osiagniecie
|5 Wrz 2006|, 2006 16:17
Yuki
Ja łacine mialam z najwieksza pogromczynia w Gdansku. z J.Czyżmą...oj. nie lubilysmy sie za bardzo
|5 Wrz 2006|, 2006 17:15
Marta
Rozwieję wątpliwości co do łaciny. Moja dobra koleżanka z grupy miała ją w LO, więc wiem, jak to jest. Umawiasz się z panią magister na pisanie egzaminu na początku drugiego semestru. Do czasu wyników chodzisz na zajęcia. Trzeba się samemu do tego egzaminu przygotować. Dzięki temu ma się już ocenkę i nie trzeba ani chodzić na zajęcia, ani nie ma się egzaminu później - ocena na tym wcześniejszym jest jednocześnie oceną końcową. Trzeba tylko polatać za panią magister lub przyjść na zajęcia pod koniec drugiego semestru, by dostać wpis do indeksu, a potem pod koniec pierwszej połowy drugiego roku, by dostać ocenę w indeksie. Koniec! Ocena, jaką ktoś miał w LO jest nieważna! Znam też chłopaka, który miał łacinę w LO, a i tak chodzi na zajęcia i będzie zdawał normalny egzamin. Przynajmniej sobie wszystko odświeży i na egzaminie 5 murowane! Aha! Egzamin jest z deklinacji, koniugacji, przymiotników... No i trzeba znać słówka! Osoby, które będą chodzić na zajęcia, będą miały jakieś 2-3 kolokwia i dwa razy będą odpowiadać z sentencji (raz w każdym semestrze) - ok. 100 za każdym razem do nauczenia.
|5 Wrz 2006|, 2006 17:35
Xanaphia
Marta ... jak to znac slowka? My na sprawdzianach szukalismy formy podstawowej od czesci mowy jaka mielismy odmienic w slownikach
|5 Wrz 2006|, 2006 17:56
Marta
Marta ... jak to znac slowka? My na sprawdzianach szukalismy formy podstawowej od czesci mowy jaka mielismy odmienic w slownikach
No tutaj też są słowniki, ale musisz mieć jakąś znajomość słownictwa.
|5 Wrz 2006|, 2006 18:08
Ania
buuuuu, a ja słyszałam, że nawet egzamu nie trzeba pisać...;( i sie jest zwolnionym z łaciny..;(
|5 Wrz 2006|, 2006 19:06
KasiaG
Marta ja miałam polski w 3lo z p.Wójt
|5 Wrz 2006|, 2006 19:30
Marta
Marta ja miałam polski w 3lo z p.Wójt
A nie, to nie znam. Ja z 3 LO znam tylko p. Pujanek.
[ Dodano: 2006-09-05, 19:32 ]
|5 Wrz 2006|, 2006 20:17
Yuki
Rozwieję wątpliwości co do łaciny. Moja dobra koleżanka z grupy miała ją w LO, więc wiem, jak to jest. Umawiasz się z panią magister na pisanie egzaminu na początku drugiego semestru. Do czasu wyników chodzisz na zajęcia. Trzeba się samemu do tego egzaminu przygotować. Dzięki temu ma się już ocenkę i nie trzeba ani chodzić na zajęcia, ani nie ma się egzaminu później - ocena na tym wcześniejszym jest jednocześnie oceną końcową. Trzeba tylko polatać za panią magister lub przyjść na zajęcia pod koniec drugiego semestru, by dostać wpis do indeksu, a potem pod koniec pierwszej połowy drugiego roku, by dostać ocenę w indeksie. Koniec! Ocena, jaką ktoś miał w LO jest nieważna! Znam też chłopaka, który miał łacinę w LO, a i tak chodzi na zajęcia i będzie zdawał normalny egzamin. Przynajmniej sobie wszystko odświeży i na egzaminie 5 murowane! Aha! Egzamin jest z deklinacji, koniugacji, przymiotników... No i trzeba znać słówka! Osoby, które będą chodzić na zajęcia, będą miały jakieś 2-3 kolokwia i dwa razy będą odpowiadać z sentencji (raz w każdym semestrze) - ok. 100 za każdym razem do nauczenia.
wszystko jest mi dobrze znane a sentencje samemu mozna wybrac? i czy sa one razem z rozbiorem zdania? tzn. gramatyka ? czy tylko same sentencje?
|5 Wrz 2006|, 2006 20:43
Nina
Czesc mam pytanie co do planu zajec na rok 2006/07 czy ktos moze wie kiedy bedzie... bo narazie jest ten stary.... a tak wogole to sie przestraszylam co do czytania ksiazek oczywiscie lubie to ale nie 100 rocznie.... no cóz jakos dam rade....
|5 Wrz 2006|, 2006 21:06
Marta
wszystko jest mi dobrze znane a sentencje samemu mozna wybrac? i czy sa one razem z rozbiorem zdania? tzn. gramatyka ? czy tylko same sentencje?
Sentecji nie można wybrać! Uczysz się wszyskich, a ona ci mówi np. "Słonie z much robione" albo "Uczysz się nie dla szkoły, a dla życia" itd. Ze 20. A ty odpowiadasz po łacinie. Zatniesz się, ocena niżej.
Mamy oczywiście gramatykę! Ale to osobna sprawa. Tłumaczenie sentecji to tylko ćwiczenia na słownictwo. Poza tym mamy konigacje, deklinacje, zdania itd.
[ Dodano: 2006-09-05, 21:11 ]
|5 Wrz 2006|, 2006 21:20
natalusia_fp
Marta, bo wystraszysz naszych pierwszaków tą powszechną
|5 Wrz 2006|, 2006 21:28
Yuki
rozumiem tylko ja przez liceum tez bylam odpytywana z sentencji i dodatkowo musialam miec obcykana cala gramatyke i sie pytala...jaki to przypadek? ktora liczba? formy podstawowe? i te wszystkie ACI itd....
|5 Wrz 2006|, 2006 22:10
Tereska
no to teraz sie przeraziłam tą łaciną
|5 Wrz 2006|, 2006 22:31
anulka
Witamy kolezankę Ninę...
A nazwisko na literkę...?
|5 Wrz 2006|, 2006 23:19
Nina
Nazwisko na literkę....K....:D a co... no to z ksiązkami jakos dam rade...ale łacina to wogole szok....
|6 Wrz 2006|, 2006 09:16
anulka
Ja nie miałam w L.O łaciny wogóle, a jakoś zbytnio się tym nie przejmuję...
Dziewczynki, nie bedzie źle...
A pytałam o nazwisko, bo szukam (już!) kolejnych koleżanek z grupy...
Jak narazie grupa A prowadzi...
|6 Wrz 2006|, 2006 10:50
anielica
Ja nie miałam w L.O łaciny wogóle, a jakoś zbytnio się tym nie przejmuję...
Dziewczynki, nie bedzie źle...
Dołączam się do optymizmu Anulki, bo ja też nie miałam łaciny w liceum. Jednak mam nadzieję, że pan/ pani profesor będzie przychylna dla tych początkujących i jeśli ktoś będzie się bardzo starał to zdobędzie dobra ocenkę!
|6 Wrz 2006|, 2006 10:56
Marta
Marta, bo wystraszysz naszych pierwszaków tą powszechną
I dobrze! Niech się przygotowują na najgorsze!
[ Dodano: 2006-09-06, 11:00 ]
|6 Wrz 2006|, 2006 11:05
anielica
Po pierwsze - od łaciny jest pani magister Radwan (zapamiętaj! na studiach należy zwracać się do wykładowców po stopniu naukowym! nie każdy to profesor! a od języków są tylko magistrzy!).
ooo, dobrze wiedzieć! Nietaktem byłoby popełnić gafę zaraz na początku
wnioskując z Twojej wypowiedzi są szanse na to aby w indeksie zagościła dobra nota z łaciny, mino początkowej nieznajomości języka.
|6 Wrz 2006|, 2006 12:17
Yuki
ooo nina to tak jak ja na K, jaka to grupa B chyba albo C
|6 Wrz 2006|, 2006 13:05
Nina
Aaa własnie apropo list przyjetych...i grup....to sa juz na sronce czy jeszcze nie...?
|6 Wrz 2006|, 2006 13:07
Villemo
chodzi mi o miejsca gdzie grają rock'a
Estrada, Sogo, Merlin, melina Wiatraczek, od czasu do czasu rock jest w Monarchii, Spinie i w Kuźni
|6 Wrz 2006|, 2006 13:12
Tereska
chodzi mi o miejsca gdzie grają rock'a
Estrada, Sogo, Merlin, melina Wiatraczek, od czasu do czasu rock jest w Monarchii, Spinie i w Kuźni
e no to nie jest tak źle... da się wyżyć jakiś wybór mamy i nie bedziemy musiały zmuszać sie do imprez w klubach techno i innych swołoci
|6 Wrz 2006|, 2006 13:42
Xanaphia
nina87 >> kto jest przyjety, to wiadomo, ale lista wraz z podzialem na grupy bedzie pewnie pod koniec wrzesnia razem z planem - w koncu jeszcze niektorzy poskladali odwolania i nie wiedza, co z tego wyniknie
|6 Wrz 2006|, 2006 14:14
anielica
Estrada, Sogo, Merlin, melina Wiatraczek, od czasu do czasu rock jest w Monarchii, Spinie i w Kuźni
na każdy dzień tygodnia inne miejsce
|6 Wrz 2006|, 2006 14:18
Marta
Aaa własnie apropo list przyjetych...i grup....to sa juz na sronce czy jeszcze nie...?
One nie będą na stronie. Podział na grupy będzie wywieszony na uczelni (pierwsze piętro - razem z planem), tak samo lista przyjętych (na parterze).
|6 Wrz 2006|, 2006 14:32
anulka
To ja sobie poczekam do 30 września, czyli do mojego przyjazdu...
Chyba, że łaskawe koleżanki z Bydgoszczy bedą wiedziały coś szybciej...
Bo to, że podziela się z nami nie ulega żadnej wątpliwości... Prawda...?
|6 Wrz 2006|, 2006 14:41
Ania
oczywiście
|6 Wrz 2006|, 2006 14:51
Tereska
czyli spawdzenie planu zostaje na mojej głowie nie ma sprawy a to nie było tak ze będzie on na stronie
|6 Wrz 2006|, 2006 14:51
anulka
I to mi się podoba koleżanko...
[ Dodano: 2006-09-06, 14:53 ]
|6 Wrz 2006|, 2006 14:55
Tereska
Filologia jako taka to decyzja moja, bo jakby nie było literatura to moja pasja ;D:D:D a bydzia dlatego, ze mnie UMK odrzuciło...
ale ale
nie ma tego złego co by na dobre nie wyszlo tak miało być i już
i będzie
|6 Wrz 2006|, 2006 15:24
anulka
Ja z racji moich ciągotek do dziennikarstwa... < uwieeeelbiam pisać! > Uznałam, że filologia pozwoli mi bardziej rozwinąć frapujące mnie horyzonty i da jakieś konkretne wyształcenie... Z miłosci do poezji...
Chociaż numerem jeden była europeistyka w Toruniu... UmK nie jest jeszcze do końca świadomy, że stracił takie cudo, jak ja...
Moje wymarzone prawo nie ucieknie...
Filozofia też...
do 35 roku życia dam radę...
hihihi
|6 Wrz 2006|, 2006 16:14
Marta
czyli spawdzenie planu zostaje na mojej głowie nie ma sprawy a to nie było tak ze będzie on na stronie
Plan będzie na stronie (chociaż zapewne odrobinę później, niż na uczelni), ale podział na grupy już nie.
|6 Wrz 2006|, 2006 19:43
KasiaG
ja ogólnie o łacinie też nie mam zielonego pojęcia mam tylko nadzieje ze studiując na tym wydziale mimo natłoku materiału jest czas na życie prywatne i towarzystkie
|6 Wrz 2006|, 2006 20:06
anulka
Ja sobie nie wyobrażam,żeby na to nie było czasu...
nie... niee... nieee....
|6 Wrz 2006|, 2006 21:16
Nina
Nom zycie towarzyskie jest bardzo wazne...mam nadzieje ze bede miec na to czas...nie no na to zawsze sie znajdzie czas.... Hmmm aa wlasnie byl ktos na obozie w Łebie bo ja go przegapilam i sie zastanawiam czy jest czego zalowac....
|6 Wrz 2006|, 2006 21:32
Villemo
Dlaczego akurat filologia polska
Bo literatura to mój żywioł.
|7 Wrz 2006|, 2006 06:46
Xanaphia
I to mi się podoba koleżanko...
[ Dodano: 2006-09-06, 14:53 ]
|7 Wrz 2006|, 2006 11:41
anielica
Dlaczego akurat filologia polska, i dlaczego w Bydgoszczy...?
Bo w trzeciej klasie liceum stwierdziłam, że tak jak moja polonistka chcę w przyszłości dręczyć biednych licealistów (ogromnymi) powtórkami z epok co dwa tygdnie
A dlaczego Bydgoszcz? hmmm, dostałam się także na UMK, ale moi rodzice uparli się na Bydgoszcz. Więc oto jestem tutaj a nie tam.
|7 Wrz 2006|, 2006 22:38
Nina
DLACZEGO FILOLOGIA POLSKA?
Hmmm.... bo nie psychologia.....:/ i dlatego ze to jeden z nielicznych przedmiotow, ktory naprawde mnie interesuje....a w Bydgoszczy....bo tu mieszkam i wogole nie bylo innej opcji zeby isc gdzie indziej....;)
A teraz pytanie do starszych rocznikow:D Mozecie podac jakies tytuly lektur....? bo moze zaczne juz czytac.....:lol:
|7 Wrz 2006|, 2006 23:44
maleństwo :)
Z lektur, które możecie już zacząć czytać (i proponuję to zrobić, bo później nie podołacie), to podstawa całej naszej kultury czyli: Odyseja i Illiada.. Jest to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia.. przyznam- sama nie przeczytałam w całości A tak to na pierwszym semestrze są rzeczy krótkie, większość to wiersz czy dramat (oprócz Biblii-ale to też fragmentarycznie), także spokojnie tydzień starcza na czytanie. Gorzej na drugim semestrze, na powszechnej i troszkę też na oświeceniu...tam zaczynają się "schody" i "cegiełki" do czytania Aaaale do tego etapu macie jeszcze długą drogę A póki co, życzę Wszystkim miłego studiowania na naszej Kochanej Uczelni
|8 Wrz 2006|, 2006 08:25
Tereska
dziękuję
ale tak może sypnij jakimiś tytulami z powszechnej :>
|8 Wrz 2006|, 2006 11:18
Marta
ale tak może sypnij jakimiś tytulami z powszechnej :>
To nie takie proste, bo jedne są ważniejsze, inne trudniejsze, a do jeszcze innych powinnaś mieć przygotowanie. Takiej "Boskiej Komedii" nie przeczytasz przecież od tak sobie. Z prostszych to np. "Niebezpieczne związki", czy "Na zachodzie bez zmian".
|8 Wrz 2006|, 2006 11:30
anulka
Nie straaaaszcie...
Ja chcę mieć jeszcze wakacje....
Czyli mam rozumiec, że pierwsze jako takie książki do przerabiania to Illiada i Odyseja...?
|8 Wrz 2006|, 2006 11:40
Marta
Czyli mam rozumiec, że pierwsze jako takie książki do przerabiania to Illiada i Odyseja...?
A gdzie tam! To po prostu jedne z ważniejszych! Nie macie ich na staropolu tylko powszechnej, a tu zaczyna się od "Biblii" czy "Gilgamesza".
|8 Wrz 2006|, 2006 12:24
Tereska
beznadziejnie pomieszali
powinni epokami robić a ie jak im się podoba <lol>
|8 Wrz 2006|, 2006 12:46
maleństwo :)
No tak, Odyseja i Illiada to początek powszechnej, ale tak jak wspominałam trzeba być wytrwałym aby przez nie "przejść"... więc póki macie trochę wolnego można zacząć, będzie Wam łatwiej później A tak z innych tytułów to fakt,że lepiej mieć do nich przygotowanie żeby później porównywać i zestawiać ze sobą dzieła już "przerobione" z tym co czytacie, ale tego równie dobrze można się doszukiwać później Na rozgrzewkę proponuję: "Prometeusz w okowach" Ajschylosa, "Król Edyp" Sofoklesa, "Medea" Eurypidesa, "Sztuka kochania" Owidiusza, "Fedra" Seneki. A dalej: "Boska komedia" Dantego, "Raj utracony" Miltona, "Hamlet" i "Burza" Szekspira. No to tak troszkę mniej niż połowa z tego, co trzeba przeczytać na powszechnej przez pierwsze pół roku (potem macie wakacje na czytanie reszty innych cegiełek) Ale myślę, że wystarczy aby przestraszyć Ale pocieszę,że choć jest ciężko da się to przejść-gorzej będzie z egzaminem Życzę miiiiiłej lektury
|8 Wrz 2006|, 2006 13:53
natalusia_fp
No tak, Odyseja i Illiada to początek powszechnej, ale tak jak wspominałam trzeba być wytrwałym aby przez nie "przejść"... więc póki macie trochę wolnego można zacząć, będzie Wam łatwiej później A tak z innych tytułów to fakt,że lepiej mieć do nich przygotowanie żeby później porównywać i zestawiać ze sobą dzieła już "przerobione" z tym co czytacie, ale tego równie dobrze można się doszukiwać później Na rozgrzewkę proponuję: "Prometeusz w okowach" Ajschylosa, "Król Edyp" Sofoklesa, "Medea" Eurypidesa, "Sztuka kochania" Owidiusza, "Fedra" Seneki. A dalej: "Boska komedia" Dantego, "Raj utracony" Miltona, "Hamlet" i "Burza" Szekspira. No to tak troszkę mniej niż połowa z tego, co trzeba przeczytać na powszechnej przez pierwsze pół roku (potem macie wakacje na czytanie reszty innych cegiełek) Ale myślę, że wystarczy aby przestraszyć Ale pocieszę,że choć jest ciężko da się to przejść-gorzej będzie z egzaminem Życzę miiiiiłej lektury
Wy naprawde, piszac to wszystko o lilteraturze powszechnej, zniechecicie pierwszaków do naszego kierunku!
"Maleństwo", a może Ty wiesz o co chodzi z tą Sarmacją, o którą prof. Goliński pytał Martę? (jedno z pytań z literatury staropolskiej) :/
|8 Wrz 2006|, 2006 14:13
Marta
beznadziejnie pomieszali
powinni epokami robić a ie jak im się podoba
Ale to jest epokami! Wszystko jest ładnie epokami ułożone! Na pierwszym roku macie staropola i oświecenie, na drugim romantyzm i pozytywizm itd. A powszechna jest w międzyczasie i też książki są ułożone epokami.
|8 Wrz 2006|, 2006 14:29
maleństwo :)
Lepiej na początku się przerazić a potem miło rozczarować, a nie odwrotnie (jak to było w mym przypadku) No ale tak naprawdę nie ma się czego bać- jeśli się chce studiować, to się podoła wszystkiemu, a jeśli się "olewa" no to cóż..
Co do tej Sarmacji..to nie mam pojęcia Wiem tylko, że pytał też o "Gaude, mater Polonia", o Janka z Czarnkowa, o schyłek symbolizmu w średniowieczu (to z tej cegiełki Huizinga), o Macieja Kazimierza Sarbiewskiego, o rodzaje erotyku staropolskiego, o wszystko związane z przedstawianiem Fortuny w tych epokach, o literaturę sowizdrzalską..no i to wszystko co pamiętam.
|8 Wrz 2006|, 2006 14:43
natalusia_fp
Lepiej na początku się przerazić a potem miło rozczarować, a nie odwrotnie (jak to było w mym przypadku) No ale tak naprawdę nie ma się czego bać- jeśli się chce studiować, to się podoła wszystkiemu, a jeśli się "olewa" no to cóż..
Całkowicie się z Toba zgadzam!!! Jak komuś zależy na polonistyce, to poradzi sobie, mimo wszelkich trudów i niepowodzeń (jak np poprawka z literatury staropolskiej )
|8 Wrz 2006|, 2006 18:50
Tereska
no to mi jeszcze powiedzcie czy odyseja i iliada moze być dowolnego przekładu czy jakies konkretne??
|8 Wrz 2006|, 2006 18:57
Misty
Cześć! Trochę z innej beczki... Mam pytania dotyczące rozpoczęcia roku. Czy będzie bardzo uroczyste? Bo później będą zajęcia i nie chciałabym paradować cały czas w jakiś galowych ciuchach. Czy raczej trzeba się ubrać np. na czarno? A drugie pytanie dotyczy rodziców. Czy ktoś z nimi przyjdzie na rozpoczęcie? Mi tam obojętnie, ale nie chciałabym być jedyną osobą... Z góry dzięki za odpowiedź.
|8 Wrz 2006|, 2006 19:31
Marta
no to mi jeszcze powiedzcie czy odyseja i iliada moze być dowolnego przekładu czy jakies konkretne??
Iliada dowolnego, ale Odyseja powinna być Biblioteki Narodowej (przynajmniej tak mam na liście lektur).
[ Dodano: 2006-09-08, 19:35 ]
|8 Wrz 2006|, 2006 19:45
anulka
Witamy nową koleżankę Misty...
a ja mam jeszcze inne pytanko... <Marta, my Cię zadręczymy >
Co z podręcznikami? czy są w większych ilościach w bibliotece, czy też trzeba kupowac nowe....?
|8 Wrz 2006|, 2006 20:56
Marta
Co z podręcznikami? czy są w większych ilościach w bibliotece, czy też trzeba kupowac nowe....?
Już gdzieś o tym wspominałam... W bibliotece ich raczej nie uświadczysz! W głównej musisz mieć szczęście, a w polonistycznej... tylko na miejscu do kserowania. Zresztą... Przydatna jest głównie Wielka historia literatury, którą ja osobiście kupuję. Tomy są drogie (wejdź na
www.pwn.pl i wpisz sobie "średniowiecze", "barok", "renesans" lub "oświecenie" - dalsze też są, ale akurat te tomy przydają się na pierwszym roku), ale ładnie wyglądają na półce. No i to wielka pomoc przed egzaminem. Co do reszty książek - chyba nawet w tym temacie o tym pisałam.
|9 Wrz 2006|, 2006 00:03
maleństwo :)
Co do podręczników, to muszę powiedzieć, że w bibliotece głównej UKW jest ich nawet "sporo" i jeśli się wcześniej o nie zatroszczy, to można przeżyć bez kupowania. Najlepiej już na początku wypożyczyć renesans i barok (choć przez pierwsze 2 m-ce są niepotrzebne),bo można trzymać 6 miesięcy a potem jeszcze przedłużyć, więc spokojnie cały rok możesz ją mieć w domu. Ja Średniowiecze kupiłam (bo za późno się "obudziłam" ), nowe za niecałe 50zl (była promocja), ale kolejne części były juz droższe ok 80-100zl (zależy gdzie). Dlatego kolejne części trzymam (niestety nadal bo poprawka..) już od grudnia zeszłego roku Niestety nasz kraj opiera się na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy..dlatego o książki trzeba walczyć,bo później to już tylko pozostaje kserować Jest jeszcze parę sztuk z każdej epoki w bibliotece miejskiej,głównej na starym rynku, ale tam można ją trzymać miesiąc i tylko 3 czy 4 razy przedłużać (czyli łącznie 4miesiące-a to mało, bo egzamin po roku). A swoją drogą to jest strasznie poniżające, żeby studenci musieli sobie "wyrywać" książki, bo nie mają do nich dostępu w bibliotece, a na kupno nowych (a nawet i używanych) ich nie stać, bo "góra" dobiera chyba najdroższe z możliwych podręczników, żeby im $ do portfeli leciała Chyba powoli zacznie wracać system sprzed wieków, że uczelnie wyższe dostępne będą tylko dla tych z wyższej warstwy
|9 Wrz 2006|, 2006 09:05
anielica
no to standardowe pytanko do nowej koleżanki Misty Jaką literką rozpoczyna się Twoje nazwisko
|9 Wrz 2006|, 2006 21:23
Misty
Hej! Moje nazwisko zaczyna się na literkę "R".
|9 Wrz 2006|, 2006 22:57
Speaker
Marta nie strasz tak nowych kolezanek
a co do laciny.. nie jest taka ciezka.. nie ma sie czego bac
pozdrawiam
|9 Wrz 2006|, 2006 23:19
Tereska
jejcio jejcio facecik
|10 Wrz 2006|, 2006 08:48
anielica
Hej! Moje nazwisko zaczyna się na literkę "R".
Więc mam zaszczyt ogłosić, że prawdopodobnie będziemy razem w grupie, gdyż moje nazwisko rozpoczyna się na literę P
|10 Wrz 2006|, 2006 09:53
anulka
Mężcyzna.... nie wierzę....
|10 Wrz 2006|, 2006 11:36
Marta
Mężcyzna.... nie wierzę....
No, mężczyzna. I to mogę zapewnić, że akurat ten najprzystojniejszy na roku (Pawełek, nie łap mnie za słówka - to komplement).
[ Dodano: 2006-09-10, 11:36 ]
|10 Wrz 2006|, 2006 11:54
anulka
Przystojny, nie przystojny... to pojęcie względne...
Zresztą nie to najważniejsze... Chodzi o sam fakt, że JEST... Ot, tak dla zdrowej atmosferki...
|10 Wrz 2006|, 2006 12:11
Marta
Przystojny, nie przystojny... to pojęcie względne...
Zresztą nie to najważniejsze... Chodzi o sam fakt, że JEST... Ot, tak dla zdrowej atmosferki...
Oj, wiesz... Nie do końca. Lepiej, że dobrze wygląda, bo prócz jeszcze kilku, to reszty bym kijem nie dotknęła i wtedy nie jest zdrowa atmosferka.
|10 Wrz 2006|, 2006 14:51
maleństwo :)
Co do płci przeciwnej- muszę się zgodzić z Martą.. Mężczyzna na naszym wydziale to zjawisko conajmniej rzadkie, a tak urodziwy jak Ten, to już prawdziwe odosobnienie Patrząc na większość "naszych" chłopców, bardzo łatwo jest zrozumieć jedno z negatywnych pojęć estetyki... Dobrze, że ten szokujący obraz rozświetla chociaż jeden "Promyczek" nadziei, że gatunek "przystojnych" jeszcze nie wymarł
|10 Wrz 2006|, 2006 16:14
Speaker
ee? chyba osoby sie kolezankom pomylily ;p albo nie wiem..
maleństwo - a my sie znamy..?
|10 Wrz 2006|, 2006 17:23
Marta
Heh... My mu tu reklamę robimy, a on taki skromny...
|10 Wrz 2006|, 2006 17:44
maleństwo :)
Hehe skromność jest w cenie
Ja Cię "znam" z widzenia, bo jak nie zauważyć kogoś, kto się wyróżnia wśród innych Ty mnie z widzenia też kojarzysz, ale osobiscie się nie znamy choć zamieniliśmy kiedyś parę słów w towarzystwie wspólnego kolegi
|10 Wrz 2006|, 2006 18:03
anulka
A dziś tak puuuuusto w naszym dziale....
A Wy dziewczynki nie słodzcie tak temu męzczyźnie , bo rzeczywiście w narcyzm popadnie...
|10 Wrz 2006|, 2006 19:57
natalusia_fp
Kurcze, żałuję ze nie wiem o ktorego Pawła chodzi, bo też mogłabym się tu wypowiedziec... ja znam tylko 2-ch: Pawła - starostę i Pawła z którym jestem w tej samej grupie na zajeciach z niemieckiego... ale biore pod uwage, ze na naszym roku to nie jedyni Panowie o tym imieniu...
|10 Wrz 2006|, 2006 20:00
Marta
Nie jedyni! Tych też znam, ale to nie żaden z tych. Ten jest z mojej grupy.
|10 Wrz 2006|, 2006 20:54
Tereska
dzwoniła moja polonistka (tak okropna o której pisałam) i prosiła żebym przyszła na lekcję przedstawić moją prezentację
|10 Wrz 2006|, 2006 20:55
KasiaG
jestem ciekawa czy z naszym I rokiem wkroczą również jacyś mężczyźni bo w końcu nie widziałam ostatecznej listy.. może ktoś wie?
|10 Wrz 2006|, 2006 21:35
Tereska
podobno na tej początkowej było 7 a ilu zostało
|10 Wrz 2006|, 2006 21:49
anulka
Hmmm.... wstępnie zakwalifikowanych było ponoć 6 czy 7... --> źródło - koleżanka Xanaphia...
Tak więc część z tego elitarnego grona zrezygnowała, gdyż dostała się gdzieś indziej... Według moich czarnych wizji będzie to jakich 2 osbników, przypadających na 118 panienek...
|10 Wrz 2006|, 2006 22:11
Tereska
ale będzie walka łoj łoj zeby chociaż fajni i do pierwszej grupy <lol>
|10 Wrz 2006|, 2006 22:19
anulka
Racja, racja Tereska... My panienki z grupy A musimy o to zadbać...
<choć za dużo nie mamy do gadania>
|10 Wrz 2006|, 2006 23:26
Villemo
Lol, jaka rozmowa. Walczcie sobie, ja popatrzę
|11 Wrz 2006|, 2006 08:29
Tereska
nie no tak by sie przydał jakiś taki do przytulania... ehhh ehhh
|11 Wrz 2006|, 2006 09:21
Ania
a może Nasze 'starsze, doświadczone koleżanki' napisałyby jakie jeszcze sa kierunki na Jagiellonów? Może na tych innych kierunkach można będzie na czym oko zawiesić ?
|11 Wrz 2006|, 2006 09:39
Tereska
z tego co ja się orientuję to obok collegium medicum jest i tyle <lol> na chłopców do konkurencji będziemy chodzic
|11 Wrz 2006|, 2006 09:42
Xanaphia
witam nowa kolezanke (i to prawdopodobnie z grupy - Misty)
co do chlopakow - faktycznie kiedy spojrzalam na liscie, to moze z 7 osobnikow plci meskiej zobaczylam, ale zapewne sie to zmieni
jeszcze 3 tygodnie wakacji
|11 Wrz 2006|, 2006 09:52
anielica
witam nowa kolezanke (i to prawdopodobnie z grupy - Misty)
to z naszej grypy kolezanka znamy już trzech osobników! teraz przydałby się jakiś mężczyzna z tak licznego grona chłopców :
hehehe, zaczęłam czytać Iliadę
|11 Wrz 2006|, 2006 10:16
Marta
a może Nasze 'starsze, doświadczone koleżanki' napisałyby jakie jeszcze sa kierunki na Jagiellonów? Może na tych innych kierunkach można będzie na czym oko zawiesić ?
Nie ma innych kierunków. Obok jest budynek CM, ale takie wydziały, że też niewielu facetów (np. kosmetologia). I ogólnie prawie nic ładnego ani w naszym budynku, ani obok. Przykro mi... Trzeba często bywać na Chodkiewicza (przynajmniej raz w tygodniu w bibliotece).
A ogólnie nie liczcie, że tych waszych 7 facetów będzie jakiś fajnych. Z doświadczenia wiem, że tak z 2 będzie może "normalnych". Aha! Nie zapominajcie, że jeszcze się wolni słuchacze na studia dostają (tak 6 osób w każdnej grupie).
|11 Wrz 2006|, 2006 10:19
Tereska
trzeba było iśc na jakiś kierunek gdzie pełno panów jest a nie ze nie no ale cóż... powzdychamy do obrazków
|11 Wrz 2006|, 2006 11:07
anulka
<a Wy już na foruuuum? ja dopiero wstałaaam >
Oj Tereska... Pewnie każda z nas, na forum obecnych wolałaby,mieć na roku także gromadke mężczyzn...
Ale ich brak to nie powód do zamartwiania, mam nadzieję, że nie bedziesz musiała wzdychac do obrazków...
Facetów wszęęęęędzie pełno....
|11 Wrz 2006|, 2006 11:10
Tereska
hehe tylko ze ja podobno wybreda jestem
a na forum juz bo ja kobieta pracująca jestem
|11 Wrz 2006|, 2006 11:13
asiunia
Pewnie każda z nas, na forum obecnych wolałaby,mieć na roku także gromadke mężczyzn...
no wiadomo że fajnie by było mieć w grupie kilku rodzynków...na mój kierunek(opieka i wychowanie) wybrał sie tylko jeden facet...ale zawsze coś
|11 Wrz 2006|, 2006 11:34
lolitka
To przenieście sie na informatykę Na ten kierunek podania składało tylko 7 kobitek, a reszta to faceci
|11 Wrz 2006|, 2006 11:41
Tereska
gdzie informatyka ma zajęcia??
|11 Wrz 2006|, 2006 11:54
natalusia_fp
Aha! Nie zapominajcie, że jeszcze się wolni słuchacze na studia dostają (tak 6 osób w każdnej grupie).
Niestety, z tego co mi wiadomo, w tym roku nie ma już studiów w charakterze wolnego słuchacza
Fajnych Panów można znależć na kierunku edukacja techniczno-informatyczna. Nie tylko fajnych ale też wielu... Srednio w grupach na ok 30 osob są tam moze 3-4 dziewczyny... Będziecie przechodzić przez ich instytut (Instytut Techniki), aby sie dostać na wf Wiec nie zmarnujcie tej szansy
|11 Wrz 2006|, 2006 11:58
Yuki
Ja widze, za wam strasznie zalezy na tych facetach uczyc sie a nie szukac chlopakow
|11 Wrz 2006|, 2006 12:00
asiunia
gdzie informatyka ma zajęcia??
informatyka ma zajęcia na Chodkiewicza więc zapraszam do częstego odwiedzania biblioteki
a nauka będzie w między czasie szukania chłopaków
|11 Wrz 2006|, 2006 12:19
anulka
Yuki, ja tam i tak jestem na straconej pozycjii....
Murzynków zapewne na Uniwerku nie uraczę...
[ Dodano: 2006-09-11, 12:19 ]
|11 Wrz 2006|, 2006 12:38
Tereska
jak lezalam w bizielu na okulistyce jakieś 6 lat temu to był lekarz murzyn
|11 Wrz 2006|, 2006 13:45
Villemo
To ja chcę Japończyka
|11 Wrz 2006|, 2006 14:46
anielica
to ja poproszę jakiegoś słodkiego rudzielca
|11 Wrz 2006|, 2006 14:52
asiunia
tooo ja chce łysego
|11 Wrz 2006|, 2006 15:06
maleństwo :)
Diewczyny, po co nam faceci?! Żeby się o nich bić? A co z nich za pożytek, przyszedł Taki, zamieszał na forum i zniknął nie wdając się w nasze dyskusje- wniosek z tego taki, że nawet porozmawiać z nimi nie można bo boją się "wszechmogącego" głosu wszechobecnych kobiet Chociaż z drugiej strony...po co mają mówić? To my "gadamy" a oni słuchają No i fakt, że taki żywy Misiek do przytulania, zawsze się przydaje...niestety-nie da się bez nich żyć!
|11 Wrz 2006|, 2006 15:10
asiunia
Maleństwo-> masz racje po co nam chłopacy na roku....przecież meżczyzn na uczelni nie zabraknie....będziemy miały profesorów.....
|11 Wrz 2006|, 2006 15:18
anulka
Ja uważam, że faceci na roku sa tylko <i wyłącznie!> dla zdrowej atmosferki...
Drogie kobietki... Mężczyzn, misków do przytulania jest cała masa poza gmachem na Jagiellońskiej... więc....
<i nie jestem żadną feministką>
|11 Wrz 2006|, 2006 15:18
maleństwo :)
Buahahaha... co racja, to racja, ale...tam tylko może dwóch jest w miarę młodych..a przystojnego..to widziałam może jednego, tyle że tak pod 50 Zeby spotkać młodzieńców w miarę urodziwych należy na okienkach wędrować do parku, tam zjawiają się "rycerze" z pobliskich szkół
|11 Wrz 2006|, 2006 15:22
asiunia
hehe no to wtedy park jest nasz!! a co do profesorów....to tylko miało byc takie pocieszenie...zawsze cos... hehe
w sumie na Gdańskiej też mozna spotkać fajnych chłopaków.....
|11 Wrz 2006|, 2006 15:49
anulka
Ty Asiunia, masz na Chodkiewicza zajęcia , prawda....? więc Ty nie marudź...
|11 Wrz 2006|, 2006 17:08
asiunia
no w sumie racja..... ale zawsze ktoś musi pomarudzić tylko mam nadzieje ze chłopacy z informatyki będą fajni a Wam zawsze zostaje biblioteka.....
|11 Wrz 2006|, 2006 22:57
Nina
no w sumie racja..... ale zawsze ktoś musi pomarudzić tylko mam nadzieje ze chłopacy z informatyki będą fajni a Wam zawsze zostaje biblioteka.....
Asia a ty juz tutaj...(o ile to ty) i juz o chlopakach...tylko jedno Ci w glowie....:D i sie tak nie ciesz na pedagogice tez za wiele ich nie ma:P wiec wiesz:P
|12 Wrz 2006|, 2006 08:52
anielica
Zeby spotkać młodzieńców w miarę urodziwych należy na okienkach wędrować do parku, tam zjawiają się "rycerze" z pobliskich szkół
A o jakim parku mowa? Może o parku Witosa, na ktory skierowane są okna mojego pokoju?
|12 Wrz 2006|, 2006 09:14
Tereska
naszego pokoju:P pewnie ze o witosa chodzi innego w pobliżu nie ma
|12 Wrz 2006|, 2006 09:44
asiunia
Asia a ty juz tutaj...(o ile to ty) i juz o chlopakach...tylko jedno Ci w glowie....:D i sie tak nie ciesz na pedagogice tez za wiele ich nie ma:P wiec wiesz:P
tak to ja ja juz wiem że mam jednego chłopaka na swoim kierunku a Ty aaa i wiesz ja mam zajęcia na chodkiewicza.....a tam będzie pełno chłopaków(z informatyki...iii z biblioteki)
|12 Wrz 2006|, 2006 10:32
talajka
zapraszam wszystkich zainteresowanych tancem nowoczesnym do tematu ''KOłA NAUKOWE'' a dalej do postu ''szukam chetnych-taniec nowoczesny'' :) [b]
|12 Wrz 2006|, 2006 12:20
maleństwo :)
Dziewczęta, park Witosa to jedno, a park przy Placu Wolności (na Gdańskiej, koło McDonalds'a) to drugie Tam jest ich więcej No i park całkiem przyjemny..z fontanną, stawikiem..
A tak w ogóle, to jak sama nazwa wskazuje- uczelnia jest po to aby się uczyć! A podryw i obserwację płci przeciwnej, pozostawcie na (nie na darmo wymyślone) studenckie czwartki i weekendy
|12 Wrz 2006|, 2006 12:28
asiunia
hehe no w sumie studenckie czwartki.....i weekendy.....no ale jak sie niedawno dowiedziałam ze w pierwszym semestrze mam 2 weekendy z głowy...niby nie duzo...ale zawsze cos no ale z czwartków napewno bede kozystac
|12 Wrz 2006|, 2006 12:29
Tereska
no tak tak oczywiście
|12 Wrz 2006|, 2006 13:52
anulka
<pytam jak małe dziecko>
A dlaczegooo pierwszego dnia mamy już zajęcia...? na zadnej uczelni z tego, co mi wiadomo, tego nie ma.... Ale cóż, widosznie nasz UKW jest jedyny w swoim rodzaju...
I jeszcze jedno, może naiwne pytanko, ale ja kompletnie nie wiem jak to ma wyglądać... Czy my mamy ze sobą pierwszego dnia targac jakieś książki, czy wystarczy notatnik... bo mam nadzieję, ze te spotkania na zajęciach będa w miare informacyjno- ogranizacyjne... Czy może odrazu będą nam wiedzę wbijać do główek...?
|12 Wrz 2006|, 2006 14:04
Marta
A dlaczegooo pierwszego dnia mamy już zajęcia...?
Czy my mamy ze sobą pierwszego dnia targac jakieś książki, czy wystarczy notatnik... bo mam nadzieję, ze te spotkania na zajęciach będa w miare informacyjno- ogranizacyjne... Czy może odrazu będą nam wiedzę wbijać do główek...?
Ech... Pierwszego dnia są zajęcia "bo tak". Pewnie większość wykładowców zrobi spotkanie organizacyjne i po pół godzinie będą was wypuszczać, ale to nie jest pewne. Np. pan doktor Mordarski od razu robi zajęcia.
Ty w ogóle nie nosisz książek na uczelnię!! One są dla ciebie! Z nich uczysz się sama w domu! Na zajęcia nosisz notatnik, kartki czy zeszyt (jak kto woli) i długopis (ja noszę piórnik bo mi wygodniej)! Czasem kserówki. Pamiętaj zawsze mieć ze sobą parę groszy na ksero (najlepiej od razu 10 zł ale w drobnych).
|12 Wrz 2006|, 2006 14:08
asiunia
ojaaa to zapowiada sie bardzo...hmmm...cięzko...pisać i pisać już mnie ręce bolą no a teraz zamiast wydawać kase na jedzenie i imprezki( przynajmniej ja tak robie ) to teraz bedziemy wydawać majatek na ksero
|12 Wrz 2006|, 2006 14:13
anulka
heheh
z tym kserem to słyszałaaaam...
Maaaasa kasy an to idzie...
|12 Wrz 2006|, 2006 14:18
asiunia
chyba zaczne juz oszczędzać.....
|12 Wrz 2006|, 2006 15:14
maleństwo :)
Co do ksera to powiem Wam tak... owszem są tacy, co kserują wszystko... ja np. kserowałam tylko wymagania (żeby wiedzieć potem co i jak) i np. zadania z fonetyki, czy łaciny... No i czasem coś ważnego też.. I przeżyłam a nawet mogę się pochwalić że bardzo dobrze, bo oprócz tej nieszczęsnej staropolskiej,to wszyściutko zdane na 5 i 4 Niektórzy kserowali wszystko co się dało i wydali nawet jakieś ponad 200zl przez rok , a ja niecałe 100zl.. Moje zdanie jest takie (poraz kolejny) jak ktoś chce być dobrym, to i bez kserówek będzie, trzeba chodzić na wykłady, bo to się bardzo przydaje, zaglądać do podręczników no i do czytelni/biblioteki Niestety wiedza do głowy sama nie przyjdzie... (a szkoda)
|12 Wrz 2006|, 2006 15:24
asiunia
hehe trzeba przyznac że az do tej nieszczesnej staropolskiej bardzo dobrze Ci szkło!!! no właśnie kolejny raz słysze że wykłady są bardzo ważne(tzn.dużo pomagają-po to wkońcu są )no to o wagarach mozna zapomnieć...chociaz...raz kiedys... ...nic sie nie stanie a co do tej wiedzy...no niestety trzeba sie uczyc...
|12 Wrz 2006|, 2006 17:52
Xanaphia
najbardziej boje sie tego, ze nie bede miala na nic czasu oby tak nie bylo
|12 Wrz 2006|, 2006 18:00
anielica
najbardziej boje sie tego, ze nie bede miala na nic czasu oby tak nie bylo
a ja boje się, że będzie tyle materiału, że nie będę wiedziała za co sie zabrać...
|12 Wrz 2006|, 2006 18:31
asiunia
a ja boje się, że będzie tyle materiału, że nie będę wiedziała za co sie zabrać...
wspołczuje Wam na tej filologi bo słyszałam ze tam jest naprawde sporo materiału....i co tydzień nowa lakturka....ale przeciez dacie rade z drugiej strony trzeba było wybrac sie na pedagogike...tutaj podobno znajdzie sie na wszystko czas (przynajmniej tak słyszałam i staram sie w to wierzyc... no ale zobaczymy.....
|12 Wrz 2006|, 2006 19:05
maleństwo :)
Po pierwsze- owszem wykłady są bardzo pomocne, choć strasznie nuuudne (te ze staropola najbardziej-dlatego na nie nie chodziłam i tak skończyłam )
Po drugie- owszem, materiału jest sporo...ale wolna chwila też się znajdzie,a nawet dwie , to zależy od tygodnia, miesiąca i od tego jak się podzieli sobie czas, bo np. przepisywać notatki "na czysto" można w czasie okienka w czytelni (jak są np. 2h to to jest sporo czasu) i potem po zajęciach ma się wolne Na pewno dużo czasu trzeba poświęcić przed egzaminem, jakieś 4-6 dni non stop
A po trzecie- to się nie stresujcie! Jakoś to będzie i dacie sobie radę. Nie jest tam tak źle jakby się wydawać mogło, jedno jest pewne- żeby przetrwać "trzeba być i lisem i lwem", jak z resztą w całym naszym życiu
[ Dodano: 2006-09-12, 19:08 ]
|12 Wrz 2006|, 2006 19:49
anielica
to może jeszcze napiszesz nam, kiedy (przypuszczalnie) możemy spodziewać się pierwszego kolokwium i z czego
|12 Wrz 2006|, 2006 20:00
Marta
to może jeszcze napiszesz nam, kiedy (przypuszczalnie) możemy spodziewać się pierwszego kolokwium i z czego
Jak będziecie mieć z panią doktor Norkowską literaturę staropolską, to tak w trzecim tygodniu października będzie wejściówka z pojęć, które każe wam przygotować.
|12 Wrz 2006|, 2006 20:29
Nina
Maleństo=> twoje eseje sa super....:lol: znaczy w sesie ze nam bardzo pomagaja bo wiesz my wszyscy przerazeni:lol: oprocz Asi bo ona cwaniara na pedagogike idzie.....
Nom a tak wogole to juz za 3 tyg sie wszyscy zobaczymy...:lol: fajnie bo juz nie mam co robic w domu:D:D:D ale z drugiej strony to bym mogla tak caly czas:D:D:D
|12 Wrz 2006|, 2006 20:57
maleństwo :)
Oprócz kolokwium o którym pisała Marta to, jeśli będziecie mieć Fonetykę z panem Dyszakiem, mniej więcej po miesiącu czeka Was wejściówka no i pytanie z fonetyki jest co zajęcia (kilka osób, losowo) z alfabetu fonetycznego i z tego co tam Wam będzie wykładał i szczerze to nie ma na tych zajęciach "zmiłuj"- jest stresująco, ale naprawdę jest to dobry wykładowca i bardzo dobrze tłumaczy, należy byc systematycznym. I to wszystko co pamiętam.. nie mogę sobie przypomnieć nawet jakie miałam jeszcze przedmioty na I semestrze
|12 Wrz 2006|, 2006 21:03
natalusia_fp
Z fonetyki prof. Dyszak tez zrobi zapewne jakies jedno koło. To bedzie "tylko" jedno i "az" jedno, bo aby je zaliczyc trzeba mieć duże szczęscie... :/ Pan profesor jeśli nie chce byś zaliczyła to potrafi zawsze znaleźć jakis "szczególik", ktory w zasadzie nie jest niczym ważnym...
Pani dr Morzyńska od analizy i interpretacji dzieła literackiego raz na zajeciach powiedziala, ze jak nie zaczniemy pracować to za chwilę wyjmiemy kartki i napiszemy kolokwium z tego z czego mielismy sie na dzis (tzn na tamten dzien) przygotowac... Ale to bylo w celu wystraczenia nas a raczej motywacji do aktywniejszej pracy. Tylko jak tu aktywnie pracować, jak materiał strasznie trudny a artykuly takie ze ciezko z nich w ogole cos zrozumiec... ?
No i oczywiscie kolokwia zaliczeniowe pod koniec każdego semestru... Jedne są łatwiejsze inne trudniejsze, zależy z jakich przedmiotów i na kogo sie trafi...
[ Dodano: 2006-09-12, 21:12 ]
|12 Wrz 2006|, 2006 21:54
maleństwo :)
Natalusiu...byłam tam Nie chciałam się tylko ujawniać, bo troszkę a nawet baaardzo jestem osobą skrytą i nieśmiałą.. Poza tym zawsze jest ryzyko, że jak mnie pewne wredne osoby rozpoznają na forum, to potem, gdy zajdę im za skórę, wykorzystają np. moje nieprzychylne opinie o wykładowcach przeciwko mnie (niestety u nas w grupie jest taka atmosfera..). Mogę tylko napisać, że siedziałam na ławce obok "Natka" Ale przynajmniej ja wiem z kim "rozmawiam" i bardzo mi miło
|13 Wrz 2006|, 2006 09:36
Ania
jeszcze resztki wakacji nam zostały, a Wy juzo nauce.....;( przestańcie mnie dobijać....:>
|13 Wrz 2006|, 2006 09:49
Marta
jeśli będziecie mieć Fonetykę z panem Dyszakiem, mniej więcej po miesiącu czeka Was wejściówka
I dlatego lepiej mieć fonetykę z doktor Benenowską! Ona jest fantastyczna (chociaż w semestrze robi 2 kolokwia). Na początku wydaje się wredna, ale to po to, by zmotywować do nauki. Mam nadzieję, że wróci wreszcie z tego urlopu!!
|13 Wrz 2006|, 2006 12:38
anielica
eh...czyli już od samego początku trzeba będzie się ostro zabrać do pracy.
Strona
1 z
25 •
1,
2,
3,
4,
5,
6,
7,
8,
9,
10,
11,
12,
13,
14,
15,
16,
17,
18,
19,
20,
21,
22,
23,
24,
25